Blog

  • Żona Fissette’a przekazała wiadomość ws. trenera Swiatek. Szczególny dzień dla Wima

    Żona Fissette’a przekazała wiadomość ws. trenera Swiatek. Szczególny dzień dla Wima

    Ostatnie dni są gorące dla obozu Igi Świątek. Po tym, jak nasza reprezentantka odpadła z turnieju WTA 1000 w Miami już na etapie drugiej rundy, po sensacyjnej porażce z Magdą Linette, rozpoczęły się szerokie spekulacje na temat przyszłości członków sztabu Raszynianki, w tym jej głównego trenera – Wima Fissette’a. Dziś belgijski szkoleniowiec ma jednak powody do świętowania. Z radosną i pełną emocji wiadomością pospieszyła również jego żona.

    Przełom sezonów 2025 i 2026 jest bardzo trudny dla Igi Świątek oraz jej sztabu. Raszynianka osiąga wyniki poniżej własnych oczekiwań, na dodatek mocno szwankuje jej gra. Po świetnych fragmentach wpada w dołki, z których trudno jest się jej podnieść. Taki schemat przytrafił się m.in. w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego, kiedy 24-latka walczyła o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w Miami. Jej przeciwniczką była wówczas koleżanka z reprezentacji – Magda Linette.

    Trzecia rakieta świata pewnie triumfowała w pierwszym secie, ale od drugiej partii zaczęły się dziać złe rzeczy z jej perspektywy. Nie mogła przełamać serwisu Poznanianki, co niekorzystnie wpływało na mistrzynię Wimbledonu 2025. Doszło do tego, że to 34-latka lepiej wytrzymała kluczowe fragmenty spotkania. Świątek okazywała pewne oznaki bezradności na korcie, nie pomogły nawet liczne instrukcje wysyłane z boksu Igi. Ostatecznie to Linette cieszyła się z sensacyjnego zwycięstwa 1:6, 7:5, 6:3.

    Niepowodzenie Raszynianki na tak wczesnym etapie turnieju od razu wywołało falę spekulacji na temat zmian w jej teamie. Wszakże sama przyznała w pomeczowym wywiadzie, że tak źle nie czuła się od mniej więcej pięciu lat. Zaczęto się zastanawiać czy sześciokrotna mistrzyni imprez wielkoszlemowych nie powinna dokonać zmian w swoim sztabie. Głównie mówiło się przede wszystkim o nazwiskach Wima Fissette’a oraz Darii Abramowicz.

    Dla każdego z nich to nie jest łatwy czas. Dziś belgijski trener ma jednak wyjątkową odskocznię od tego, co działo się w ostatnich dniach na korcie. A to dlatego, że na 22 marca przypadają 46. urodziny szkoleniowca Świątek. Z relacji jego żony Jasmien Clijsner możemy się dowiedzieć, że Fissette spędza ten wyjątkowy dzień w towarzystwie najbliższej rodziny. Oprócz małżonki towarzyszy mu dwójka ich synów, którzy również przylecieli na Sunshine Double.

     

    Żona Fissette’a pospieszyła z życzeniami. Wyjątkowy dzień dla Wima


     

    Rodzina stanowi ważną część w życiu Belga. Gdy tylko ma wolny czas, chętnie wciela się w rolę tenisowego trenera dla Arthura i Louisa. Informacje o niezwykłej troskliwości Wima potwierdziła dziś również jego żona. Za pośrednictwem relacji na Instagramie zamieściła komunikat ze specjalnymi życzeniami dla swojego męża. “Wszystkiego najlepszego dla mojego najlepszego przyjaciela, mojego wsparcia, wspaniałego mężusia i najcudowniejszego taty. Zasługujesz na cały świat” – przekazała Jasmien Clijsner.


    Mężczyzna w białej koszulce i czapce stoi z dwójką chłopców i małym psem na tle drzew z liśćmi w jesiennych kolorach; wszyscy uśmiechają się i pozują do zdjęcia, chłopcy mają na sobie okulary przeciwsłoneczne.
    Jasmien Clijsner, żona Wima Fissette’a, przekazała urodzinowe życzenia dla trenera Igi ŚwiątekJasmien Clijsner – screen z Instagramamateriał zewnętrzny


    Już wkrótce przekonamy się czy Świątek podejmie jakieś decyzje personalne w związku z ostatnimi niepowodzeniami. Raszynianka jest zgłoszona do turnieju WTA 500 w Stuttgarcie, który rozpocznie się 13 kwietnia. Teoretycznie Iga może wystąpić wcześniej w Gliwicach, podczas meczu Polska – Ukraina w ramach kwalifikacji do turnieju finałowego BJK Cup. Póki co nie została jednak zgłoszona do składu naszej reprezentacji. Ostateczną decyzję 24-latki w tej sprawie poznamy w ciągu najbliższych dni. Jak poinformowała jej PR Manager Daria Sulgostowska, mistrzyni Wimbledonu 2025 ma ją przekazać osobiście.


    Mężczyzna w żółtej czapce z daszkiem i białej koszulce siedzi na trybunach, opierając brodę na dłoni w zamyśleniu. Tło stanowią jasne siedzenia stadionowe.
    Wim FissetteBENOIT DOPPAGNE AFP



    Tenisistka w sportowym stroju z rakietą w dłoni wykonuje gest triumfu, wyrażając emocje po rozegranej akcji na tle zielonego kortu i logotypu Rolex.
    Iga ŚwiątekClive BrunskillEast News



    Trener rozmawia z tenisistką na korcie podczas przerwy w trakcie meczu, w tle widoczna jest publiczność oraz operator z kamerą, a obie osoby są ubrane w sportowe stroje
    Wim Fissette i Iga ŚwiątekFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP
  • Porażka Swiatek na oczach Radwańskiej, a to nie koniec. Polka grzmi. Dosadny apel

    Porażka Swiatek na oczach Radwańskiej, a to nie koniec. Polka grzmi. Dosadny apel

    Iga Świątek w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Miami przegrała z Magdą Linette, a więc podopieczną Agnieszki Radwańskiej. “Isia” oglądała to wszystko z wysokości trybun, a później została zapytana o sytuację Świątek. Radwańska wystosowała apel do wszystkich, którzy teraz w Igę “uderzają”. – Dajmy jej spokój – powiedziała w rozmowie z Canal + Sport była mistrzyni WTA Finals.

    Iga Świątek do Miami ruszała z nadzieją na poprawę swojej sytuacji po trzech mocno przeciętnych występach. Polka w tym sezonie była niezwykle regularna, ale nie była to regularność, której sama by oczekiwała. Trzy ćwierćfinały z rzędu wstydu oczywiście nie przynoszą, ale są dalekie od jej własnych oczekiwań.

    Była liderka rankingu WTA w Miami swojej sytuacji nie poprawiła, stało się wręcz odwrotnie. W pierwszym meczu turnieju Iga rywalizowała z podopieczną Agnieszki Radwańskiej – Magdą Linette. Faworytką była oczywiście Iga i po pierwszym secie wszystko wskazywało na to, że z tej roli się wywiąże.

     

    Donośny apel Radwańskiej ws. Świątek. Znaczące słowa

    Dwa kolejne nie były jednak dla Igi udane, co skończyło się ostatecznie porażką po trzech partiach. Po meczu wylała się oczywiście fala krytyki zarówno na Igę, jak i jej sztab szkoleniowy na czele z Darią Abramowicz oraz Wimem Fissettem. Sama Świątek przeprosiła kibiców za prezentowany poziom.

    Głos ostatecznie zabrała także Agnieszka Radwańska. – Ja to doskonale rozumiem, wiem, widzę co się dzieje. Apeluję o to żeby dać jej trochę spokoju, nie hejtować za każdym razem, gdy przegra mecz. To nie jest koniec świata. To jest sport, zawsze będą gorsze momenty – zaapelowała na antenie Canal + Sport.

    – Pewnie, jest wiele rzeczy, które bym zmieniła i poradziła Idze, ale myślę, że telewizja nie jest platformą, żeby o tym mówić. Na pewno wiem, co tam się dzieje i to też nie jest kwestia, dnia tygodnia, to jest proces. Wiele rzeczy musi się zgadzać poza kortem, żeby na korcie było dobrze – podsumowała Radwańska.


    Tenisistka w białej czapce i koszulce siedzi na ławce, trzymając dłonie w geście zdziwienia lub frustracji, obok niej siedzi osoba w podobnym stroju pochylona nad smartfonem lub tabletem; w tle siatka kortu tenisowego.
    Iga Świątek odpadła z turnieju WTA 1000 w Miami po porażce z Magdą LinetteFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP



    Dwie tenisistki w trakcie meczu, każda skoncentrowana na uderzeniu piłki rakietą, ubrane w sportowe stroje i czapki z daszkiem, dynamiczne ujęcia akcji na korcie.
    Iga Świątek i Magda Linette walczyły o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w MiamiMark Avellino / ANADOLU / Anadolu via AFP / Martin KEEP / AFPAFP



    Iga Świątek po sensacyjnej porażce z Alexandrą Ealą w Miami
    Iga Świątek po sensacyjnej porażce z Alexandrą Ealą w MiamiFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP