Iga Świątek w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Miami przegrała z Magdą Linette, a więc podopieczną Agnieszki Radwańskiej. “Isia” oglądała to wszystko z wysokości trybun, a później została zapytana o sytuację Świątek. Radwańska wystosowała apel do wszystkich, którzy teraz w Igę “uderzają”. – Dajmy jej spokój – powiedziała w rozmowie z Canal + Sport była mistrzyni WTA Finals.
Iga Świątek do Miami ruszała z nadzieją na poprawę swojej sytuacji po trzech mocno przeciętnych występach. Polka w tym sezonie była niezwykle regularna, ale nie była to regularność, której sama by oczekiwała. Trzy ćwierćfinały z rzędu wstydu oczywiście nie przynoszą, ale są dalekie od jej własnych oczekiwań.
Była liderka rankingu WTA w Miami swojej sytuacji nie poprawiła, stało się wręcz odwrotnie. W pierwszym meczu turnieju Iga rywalizowała z podopieczną Agnieszki Radwańskiej – Magdą Linette. Faworytką była oczywiście Iga i po pierwszym secie wszystko wskazywało na to, że z tej roli się wywiąże.
Donośny apel Radwańskiej ws. Świątek. Znaczące słowa
Dwa kolejne nie były jednak dla Igi udane, co skończyło się ostatecznie porażką po trzech partiach. Po meczu wylała się oczywiście fala krytyki zarówno na Igę, jak i jej sztab szkoleniowy na czele z Darią Abramowicz oraz Wimem Fissettem. Sama Świątek przeprosiła kibiców za prezentowany poziom.
Głos ostatecznie zabrała także Agnieszka Radwańska. – Ja to doskonale rozumiem, wiem, widzę co się dzieje. Apeluję o to żeby dać jej trochę spokoju, nie hejtować za każdym razem, gdy przegra mecz. To nie jest koniec świata. To jest sport, zawsze będą gorsze momenty – zaapelowała na antenie Canal + Sport.
– Pewnie, jest wiele rzeczy, które bym zmieniła i poradziła Idze, ale myślę, że telewizja nie jest platformą, żeby o tym mówić. Na pewno wiem, co tam się dzieje i to też nie jest kwestia, dnia tygodnia, to jest proces. Wiele rzeczy musi się zgadzać poza kortem, żeby na korcie było dobrze – podsumowała Radwańska.



Leave a Reply