Porażka Igi Świątek z Belindą Bencic sprawiła, że w grze o tytuł United Cup Polacy znaleźli się pod ścianą. Aby zachować szansę do rywalizacji par mieszanych, Hubert Hurkacz musiał pokonać 40-letniego Stana Wawrinę. Legendę ATP, triumfatora Australian Open, US Open i Rolanda Garrosa z czasów świetności tercetu Federer/Nadal/Djoković. Polak wygrał pierwszego seta 6:3. A później zaczęły się kłopoty. “Hubi” sprawił jednak, że o tytule rozstrzygnie spotkanie mikstów.
Iga Świątek była faworytką starcia z Belindą Bencic, Hubert Hurkacz był faworytem boju ze Stanem Wawrinką. Tak to wyglądało na papierze, że finał United Cup może skończyć się już po grach singlowych. Bez czekania na miksta z naszą błyskotliwą parą Katarzyna Kawa/Jan Zieliński, bo raczej nie podlegało dyskusji, że to oni ruszą wtedy do boju.
Tyle że już pierwsza potyczka w Ken Rosewall Arenie te plany zmieniła. Świątek zagrała dobrze w starciu z Bencic tylko w pierwszym secie, później była bezradna. Hurkacz wyszedł więc na kort z misją ratunkową – tylko jego zwycięstwo przedłużało rywalizację.
Leave a Reply