Wielkanocna niedziela nie oznaczała braku polskich emocji w tenisie. Wręcz przeciwnie – Magdalena Fręch stanęła przed szansą na zdobycie premierowego tytułu w deblu na poziomie głównego cyklu WTA. Razem z Anną Bondar walczyły dziś o wygranie imprezy rangi “500” w Charleston. Po drugiej stronie siatki zameldowała się m.in. finalistka Roland Garros 2020 w grze podwójnej. Ostateczne rozstrzygnięcie poznaliśmy po 71 minutach batalii.
Singlowy występ podczas turnieju WTA 500 w Charleston potoczył się nie po myśli Magdaleny Fręch. Nasza reprezentantka odpadła już po pierwszym meczu, przeciwko Annie Bondar. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w deblu. Polka zdecydowała się na premierowy start w tej kategorii od US Open 2025. 28-latka brała udział w zmaganiach gry podwójnej w duecie z… Węgierką, która pokonała zawodniczkę klubu KS Górnik Bytom podczas indywidualnej rywalizacji.
Panie rozpoczęły deblowy turniej od zwycięstwa po obronie meczbola w starciu z parą Leylah Fernandez/Kristina Mladenovic. Potem przyszła eliminacja teamów rozstawionych z “2” i “4”. Dzięki temu Fręch po raz pierwszy w karierze zameldowała się w finale gry podwójnej w głównym cyklu WTA. Rywalkami w decydującym pojedynku okazały się Amerykanki – Desirae Krawczyk (finalistka Roland Garros 2020 w deblu) oraz Caty McNally (finalistka US Open 2021 i 2022 w grze podwójnej).
WTA Charleston: Magdalena Fręch i Anna Bondar walczyły o tytuł w deblu
Mecz rozpoczął się znakomicie z perspektywy polsko-węgierskiego duetu. Już na “dzień dobry” udało się przełamać serwis McNally. Rywalki od razu poszukiwały swoich szans na odrobienie straty. Doprowadzały do decydujących punktów zarówno w drugim, jak i czwartym gemie. Do wyrównania doszło jednak dopiero podczas szóstego rozdania. Wówczas Amerykanki zainaugurowały swój koncert. Zgarnęły pięć “oczek” z rzędu i przejęły kontrolę nad wynikiem premierowej odsłony. Ostatecznie triumfowały w pierwszej partii 6:3, broniąc jeszcze na koniec dwóch break pointów.
Na starcie drugiej części potyczki Fręch i Bondar zgarnęły gema do zera. Na tym jednak zakończyły się dobre informacje na dłuższy czas. W trakcie trzeciego rozdania doszło do przełamania po decydującym punkcie. Dzięki temu Desirae oraz Caty po raz pierwszy znalazły się na prowadzeniu w tej odsłonie spotkania. Po zmianie stron potwierdziły przewagę breaka, wracając ze stanu 0-30 i zaczęły uciekać polsko-węgierskiemu teamowi. W pewnym momencie na tablicy wyników pojawił się rezultat 5:1.
Finał dobiegł końca po 71 minutach rywalizacji. Ostatecznie Krawczyk i McNally zwyciężyły w całym spotkaniu 6:3, 6:2. Mimo dzisiejszej przegranej, dla Fręch to i tak największy deblowy sukces w zawodowej karierze. W poniedziałkowym notowaniu rankingu gry podwójnej awansuje o ponad 350 miejsc. W nieoficjalnym zestawieniu “na żywo” plasuje się obecnie na 175. pozycji.



Leave a Reply