A więc wszystko już jasne. Nadeszło potwierdzenie z Chin ws. Igi Swiatek

W jednym z wywiadów w grudniu Iga Świątek potwierdzała, że po raz pierwszy od bardzo dawna spędzi aż trzy tygodnie w kraju. I dodała, że także i Święta, co stawiało pewne znaki zapytania co do jej gry w WTCC w Shenzhen. Tymczasem Daria Sulgostowska, PR managerka zawodniczki, informowała, że plany się nie zmieniły. I to znalazło potwierdzenie: wiceliderka rankingu przyleciała do Chin, co znalazło już potwierdzenie w komunikacie organizatora na chińskiej platformie Rednote. Oto jak powitano Igę na lotnisku.

Swój ostatni mecz Iga Świątek rozegrała 16 listopada w Gorzowie – w decydującym spotkaniu turnieju Billie Jean King Cup rozbiła 6:2, 6:0 Gabrielę Lee. I już wtedy drużyna prowadzona przez kapitana Dawida Celta mogła cieszyć się z awansu do kolejnej fazy. W kwietniu Polki zmierzą się już w rywalizacji o miejsce w finałowym turnieju, który we wrześniu odbędzie się w chińskim Shenzhen.

Iga Świątek nigdy w tej gigantycznej metropolii dotąd nie była. Tymczasem traf chciał, że może się pokazać chińskim kibicom wcześniej. A dokładniej – już teraz. W piątek rozpoczną się bowiem zmagania w World Tennis Continental Cup – imprezie pokazowej, w której są dwa zespoły.

 

Iga Świątek zaczyna sezon. W piątek pierwsze starcie z Jeleną Rybakiną. Na razie – jeszcze pokazowe


 

Chińczycy ogłosili udział naszej zawodniczki jeszcze pod koniec lipca – team Igi planuje bowiem takie rzeczy z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. W poprzednich trzech latach Polka wybierała się pod koniec grudnia na Bliski Wschód – tam grała w World Tennis League. I mierzyła się z Jeleną Rybakiną czy Aryną Sabalenką.

Teraz jednak tę imprezę przeniesiono z Abu Zabi do Bengaluru w Indiach, na dodatek sezon w Australii zaczyna się o tydzień później niż w poprzednich latach. Nic więc dziwnego, że 24-letnia zawodniczka nie chciała aż tak szybko opuszczać Polski, skoro swój pierwszy mecz o punkty w Sydney rozegra dopiero 5 stycznia z Evą Lys.


Tenisistka w jasnym stroju wykonuje forhend podczas meczu, dynamiczna akcja, widoczna piłka tenisowa i rakieta, w tle rozmazane trybuny.
Iga ŚwiątekJUNG YEON-JEAFP


Skąd więc tę wątpliwości, co do ewentualnego wyjazdu Polki do Azji? Iga, uczestnicząc w jednej z imprez Lego dla dzieci, udzieliła wywiadu Dzień Dobry TVN. I powiedziała: – Cieszę się, że trzy tygodnie mogę spędzić w jednym miejscu i […] nie żyć na walizkach. Właściwie, do końca grudnia będę w Warszawie, a potem udam się na pierwsze turnieje do Australii.

Te słowa delikatnie sprostowała Daria Sulgostowska, PR menedżerka zawodniczki. “Plany się nie zmieniają. Iga zgodnie z zapowiedziami zagra w turnieju pokazowym w Chinach, potem United Cup i Australian Open” – napisała Interii.

I dziś już wiadomo, że tak właśnie się stało. Prawdopodobnie tuż przed Wigilią Iga ruszyła do Shenzhen, dziś w mediach społecznościowych pojawiły się pierwsze filmy z przywitania zawodniczki na lotnisku oraz pierwszych zajęć treningowych. Oba na razie na chińskich platformach Redonte i Weibo, ale dość szybko nagrania trafiły też na X.

Polka ma też już za sobą pierwszy trening – rywalizacja z Chinach odbywa się na twardych kortach. I na nich Iga będzie też grała aż do kwietnia, gdy ruszą zmagania na mączce.

W Shenzhen jest też Jelena Rybakina, z którą Polka zmierzy się w pierwszym spotkaniu: w piątek ok. godz.11.30 – 12. Już po oficjalnej ceremonii rozpoczęcia zawodów oraz starciu Belindy Bencic z Xinyu Wang.

Turniej World Tennis Continental Cup zakończy się w sobotę, później Iga wraz ze sztabem przeniesie się już do Australii. Będzie miała tydzień na przygotowania w Sydney – 5 stycznia Polska zagra z Niemcami.


Iga Świątek: Gra dla reprezentacji Polski to zawsze ogromna przyjemność. WIDEOPolsat SportPolsat Sport



Tenisistka w sportowym stroju oraz czapce z daszkiem wykonuje gest ręką na ciemnym tle, skupiona na grze.
Iga ŚwiątekAFP

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*