Jelena Rybakina rok 2025 zakończyła, zdobywając drugi najważniejszy tytuł w karierze. Kazaszka wygrała WTA Finals, a na swojej drodze pokonała Arynę Sabalenkę i Igę Świątek. W 2026 roku 26-latka również weszła w świetnej formie i śrubuje wynik, który niebawem może pozwolić jej wyprzedzić samą Sabalenkę.
Sezon 2025 dla Jeleny Rybakiny spokojnie można określić słowem “skomplikowany”. Wystarczy spojrzeć na rezultaty Kazaszki w Wielkich Szlemach. 26-latka nie zdołała w żadnym z czterech najważniejszych turniejów przebrnąć przez czwartą rundę, co dla byłej mistrzyni Wimbledonu musiało być ogromnym rozczarowaniem.
Dodatkowo w tle toczyły się sprawy związane z przyszłością jej zawieszonego wówczas trenera – Stefano Vukova, który ostatecznie dostał zgodę prawną na powrót do sztabu 26-latki. Od tego czasu wszystko zaczęło się jakoś nieco lepiej układać dla zawodniczki urodzonej w Moskwie.
Rybakina goni Sabalenkę. Historia o krok
Dobry czas rozpoczął się od turnieju WTA 500 w Ningbo. Ten zakończył się bowiem triumfem Kazaszki i od tego momentu 26-latka nie przegrała już żadnego meczu. Na swojej drodze pokonała Arynę Sabalenkę i Igę Świątek w WTA Finals, które oczywiście zakończyły się jej drugim najcenniejszym triumfem w karierze.
Dzięki temu w 2026 rok Rybakina weszła jako piąta zawodniczka świata. Rywalizację rozpoczęła od turnieju WTA 500 w Brisbane, gdzie obsada jest naprawdę mocna. Mimo tego Kazaszka nie miała żadnych problemów z wygraniem dwóch pierwszych meczów – z Zhang i Badosą.
Triumf w rywalizacji z Hiszpanką był dla Rybakiny trzynastym z rzędu (półfinał w Tokio odpuściła), co sprawia, że w tym momencie osiągnęła swój najlepszy wynik w karierze. Z top 10 tenisistek świata więcej wygranych z rzędu w karierze mają: Sabalenka, Gauff, Keys oraz oczywiście Iga Świątek. Co ciekawe, najbliżej Rybakinie do Białorusinki.
Piąta rakieta świata do najlepszego wyniku liderki rankingu traci tylko dwa zwycięstwa. Sabalenka w swoich najlepszych chwilach potrafiła wygrać po piętnaście spotkań z rzędu. Miało to miejsce między 2020 i 2021 rokiem oraz w sezonie 2024. Amerykanki zgromadziły po szesnaście takich meczów.
Oczywiście wszystkie panie godzi wynik Igi Świątek z 2022 roku. Wówczas Polka wygrała aż 37 spotkań z rzędu, zapisując się na kartach historii. O czternasty triumf z rzędu Rybakina powalczy w ćwierćfinale w Brisbane z Karoliną Muchovą, jeśli wygra, czekać będzie ją starcie z Sabalenką lub Keys.



Leave a Reply