A jednak to prawda ws. Swiatek. Sama potwierdza, i to właśnie teraz

W meczu z Mayą Joint u Igi Świątek pojawiły się łzy, które zmartwiły kibiców. Niepokoili się o stan jej zdrowia. Nie wszystkich dostatecznie uspokoił nawet komunikat menadżerki wiceliderki rankingu WTA, która przekonywała, że wszystko jest w porządku. Wygląda jednak na to, że jej zapewnienia to absolutna prawda. Potwierdzać to może najnowszy wpis tenisistki w mediach społecznościowych opublikowany teraz, przed finałem United Cup.

W emocjonujących okolicznościach reprezentacja Polski awansowała do finału United Cup 2026. Po wygranej Huberta Hurkacza z Taylorem Fritzem 7:6(1), 7:6(2) i przegranej Igi Świątek w starciu z Coco Gauff (6:4, 6:2) o losach polsko-amerykańskiej potyczki musiał zdecydować mikst. I tak sprawdzony duet Katarzyna Kawa/Jan Zieliński, dzięki zwycięstwie 7:6(5), 7:6(3) nad parą Coco Gauff/Christian Harrison, zapewnił biało-czerwonej ekipie wielki triumf.

Po wszystkim głos zabiera m.in. wiceliderka rankingu WTA. I potwierdza, że jest pełna pokory, ale i wielkich nadziei przed zaplanowanym na niedzielę 11 stycznia finałem ze Szwajcarią.

 

Najnowszy wpis Świątek po porażce z Gauff. Miała do przekazania coś ważnego

Po kilku godzinach od przegranego meczu z Coco Gauff i chwilę po wywalczeniu przez Polskę awansu do finału United Cup Iga Świątek zabrała głos. Zamieściła w mediach społecznościowych wpis, którym pokazuje ducha walki, poczucie wspólnoty, dystans, otwartość na ciągłą naukę oraz absolutną gotowość do dalszej gry.

“Dziś dla mnie dzień pełen wyzwań, ale muszę odrobić kilka ważnych lekcji. Jestem mega wdzięczna za mój zespół i ich pasję. Co za walka dzisiejszego wieczora! Widzimy się jutro w finale z kolejną szansą” – czytamy.

Nie bez znaczenia jest dobór fotografii towarzyszącej wpisowi. To zdjęcie biało-czerwonego teamu z m.in. Igą, Hubertem Hurkaczem, Katarzyną Kawą, Janem Zielińskim oraz kapitanem kadry Mateuszem Terczyńskim.

“Ty wczoraj uratowałaś, Hubi dzisiaj i nasz mikst – to się nazywa prawdziwa praca zespołowa, duma z Was wszystkich! Brawo brawo”, “To się nazywa praca zespołowa! Nie obwiniaj się za dzisiejszy mecz, to tylko część procesu”, “Teraz czas na Polskę!”, “Zespół na medal”, “Będzie tylko lepiej” – komentują kibice.

Wpis i uśmiech na ustach Świątek powinny uspokoić fanów zmartwionych łzami Igi w meczu z Mayą Joint. Obawiali się, że mogły być one spowodowane jakimiś dolegliwościami zdrowotnymi. “Ze zdrowiem Igi wszystko jest w porządku, nie ma żadnej kontuzji. Kibice mogą być spokojni” – tłumaczyła menadżerka Dalia Sulgostowska dla Sport.pl. Nieprzekonani otrzymali chyba teraz dowód na to, że istotnie nie ma powodów do niepokoju, a wiceliderka rankingu WTA ze skupieniem przygotowuje się do następnego meczu.

To właśnie Świątek wyjdzie w finale na kort jako pierwsza. W niedzielę 11 stycznia o 7.30 czasu polskiego zagra z Belindą Bencic. Potem zaplanowano starcie Huberta Hurkacza ze Stanem Wawrinką. Jeśli po obu pojedynkach będzie remis, o ostatecznym triumfie zdecyduje mikst.

Tenisistka w białej czapce i stroju sportowym odbija piłkę rakietą podczas intensywnego meczu. W tle rozmazane sylwetki osób oraz kontrastujący, kolorowy element.
Iga Świątek w meczu z Coco GauffIZHAR KHANAFP



Tenisistka w białej koszulce i czerwonej spódniczce odbijająca piłkę tenisową rakietą podczas meczu na niebieskim korcie, dynamiczna poza sportowca.
Iga Świątek, United Cup 2026IZHAR KHANAFP

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*