Hubert Hurkacz jako ostatni z reprezentantów Polski wywalczył awans do drugiej rundy Australian Open, dokonał tego we wtorek. I w czwartek ma się zmierzyć w niej z Ethanem Quinnem, który w Melbourne już sprawił jedną niespodziankę. Przed starciem z Polakiem Amerykanin planował jeszcze jeden występ, też z Polakiem. Ale w parze, mowa tu o występie z Kamilem Majchrzakiem w grze podwójnej. Z Australii nadeszły informacje o rezygnacji tej pary.
Takiego początku sezonu, z pięcioma zwycięstwami w sześciu meczach, Hubert Hurkacz nie miał od 2021 roku. Tyle że nawet te obecne wygrane można stawiać wyżej niż tamto 6-0 w pierwszych meczach sezonu. Przecież w Sydney “Hubi” mierzył się z trzema gwiazdorami z TOP 10 rankingu ATP, a dwóch pokonał. Wygrał też ze świetnym w United Cup Zizou Bergsem, pokonał niesamowitego i długowiecznego Stana Wawrinkę.
W Melbourne, wygrywając właśnie z Bergsem, Hurkacz zameldował się w drugiej rundzie. W czwartej fazie turnieju jego rywalem może być Novak Djoković. Serb ma idealną dla siebie ścieżkę do tego etapu, Polak – też całkiem niezłą. Również dzięki Ethanowi Quinnowi, bo Amerykanin wyeliminował rozstawionego Tallona Griekspoora. W trzeciej rundzie rywalem Polaka ma szansę zostać Jakub Mensik, rozstawiony z “16”, a Polak ma z nim bilans 2:0.
Australian Open. Dobrę przed meczem z Hurkaczem Quinn wycofał się z gry deblowej. Razem z Kamilem Majchrzakiem
Poza spotkaniem z Hurkaczem, a to zaplanowane jest na czwartek (ok. godz. 2.30 – 3.00, po zakończeniu singlowego meczu Pauli Badosy z Oksaną Sielechmietjewą), Ethan Quinn miał jeszcze w planach mecz w pierwszej rundzie debla. Amerykanin zgłosił się do rywalizacji wspólnie z… Kamilem Majchrzakiem.
Polak grał już tej nocy, przegrał spotkanie z Fabianem Marozsanem 0:3. A po spotkaniu przyznał, że ze sztabem w ogóle się zastanawiali, czy przystąpić do Australian Open. Powodem był ból w klatce piersiowej, utrudniający serwowanie. I to nasiliło się już w trakcie turnieju, widać było dziś w nocy. – Ciężko mi było przyjąć fakt, że każdą akcję zaczynam od defensywy, bo mój serwis nie robił żadnej roboty. Był tylko i wyłącznie wprowadzeniem – mówił Piotrkowianin.
W czwartek duet Majchrzak/Quinn miał zagrać w deblu przeciwko parze Pierre-Hugues Herbert/Jordan Thompson.
Do starcia z Francuzem i Australijczykiem na korcie numer 5 wyjdzie jednak inna jednak: Austriak Neil Oberleitner oraz Nsriram Balaji z Indii.
Co istotne, pod wnioskiem o rezygnację z występu podpisali się obaj: tak Polak, jak i Amerykanin.
W grze deblowej mamy więc już tylko Jana Zielińskiego – finalista tego turnieju z 2023 roku (ale i mistrz miksta rok później) występuje wspólnie z Brytyjczykiem Lukem Johnsonem. Swoich rywali w drugiej rundzie poznają dopiero w czwartek.

Leave a Reply