Przed startem turnieju WTA 1000 w Indian Wells część zawodniczek oglądaliśmy w Meridzie, niektóre z kolei zdecydowały się na start w Austin. Triumfatorki obu turniejów zgłosiły się do BNP Paribas Open, z udziałem jednej z nich doszło już do niemałej niespodzianki. Faworytka przegrała bowiem mecz, chociaż w obu setach wychodziła na prowadzenie. Ta porażka oznacza, że Amerykanka nie zmierzy się z Mirrą Andriejewą w drugiej rundzie.
Po turnieju WTA 1000 w Dubaju, w którym zabrakło m.in. Igi Świątek i Aryny Sabalenki, część zawodniczek zdecydowała się na start w Meridzie. Tam w zmaganiach rangi WTA 500 najwyżej rozstawiona była Jasmine Paolini, pozostałe tenisistki z czołowej “10” światowego zestawienia postawiły na przygotowania do Indian Wells. Równolegle z kolei trwały zmagania w Austin.
W Meridzie najlepsza okazała się Cristina Bucsa, która w finale pokonała Magdalenę Fręch i w doskonałym nastroju przyleciała do Kalifornii. Świetną dyspozycję potwierdziła już w pierwszej rundzie, rozbijając Darję Vidmanovą, a w kolejnym spotkaniu zmierzy się z rozstawioną Elise Mertens.
Zmagania w Austin (WTA 250) wygrała z kolei Peyton Stearns, która w meczu decydującym o zdobyciu trofeum pokonała swoją rodaczkę, Taylor Townsend. Amerykanka również przystąpiła do Indian Wells, w pierwszej rundzie trafiła na Argentynkę, Solanę Sierrę.
WTA Indian Wells. Dwa sety w meczu Peyton Stearns – Solana Sierra
Stearns do meczu przystąpiła w roli faworytki – nie dość, że zaledwie kilka dni wcześniej, bo 1 marca, sięgnęła po tytuł w Austin, to jej rywalka ostatnio nie zachwycała, w Dosze odpadła w pierwszej rundzie, w Dubaju nie przebrnęła kwalifikacji.
Początkowo mecz toczył się pod dyktando 48. w rankingu WTA Amerykanki, Stearns w czwartym gemie przełamała Argentynkę i prowadziła już 3:1. Kilka minut później obroniła podanie, wydawało się, że notowana na 65. pozycji w światowym zestawieniu rywalka może spisać partię na straty. Tak się jednak nie stało, najpierw doprowadziła do stanu 4:4, później przy wyniku 5:4 i serwowaniu Amerykanki po zwycięstwo obroniła dwie piłki setowe. To był punkt zwrotny, bo Sierra finalnie wygrała 7:5.
Druga partia miała identyczny przebieg. Gra toczyła się szybko, pierwsze dwa gemy padły łupem zawodniczek serwujących, które nie traciły przy tym punktu. Ponownie Stearns jako pierwsza przełamała rywalkę, po chwili prowadziła 4:1. I znowu nie utrzymała przewagi, przy stanie 5:3 serwowała po zwycięstwo w secie, ale nie wytrzymała presji. Argentynka najpierw wyrównała stan partii, później oddała Amerykance tylko dwa punkty i przypieczętowała zwycięstwo w meczu 7:5, 7:5. W drugiej rundzie zagra z rozstawioną z “8” Mirrą Andriejewą.
“Zaczęła świetnie, ona gra tak szybko. Ja tylko próbowałam skupić się na swojej grze, próbowałam grać agresywnie, ale było ciężko. Utrzymałam jednak pozytywne nastawienie i jestem zadowolona, że udało mi się wygrać w dwóch setach” – powiedział Sierra podczas wywiadu przeprowadzonego jeszcze na korcie.
To będzie super ciężki mecz, ale nie będę miała żadnej presji



Leave a Reply