W niedzielny wieczór poznaliśmy triumfatorkę turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Została nią Aryna Sabalenka, która po zaciętym, trzysetowym boju ograła Jelenę Rybakinę. Tuż po finałowym spotkaniu w Kalifornii nadszedł komunikat, który odtrąbił rewanż. A jego główną bohaterką była nie tylko liderka światowego rankingu, ale i nasza trzecia rakieta świata – Iga Świątek, która z rywalizacją w Indian Wells pożegnała się na etapie ćwierćfinału.
Polkę, która po zwycięstwie nad Karoliną Muchovą zdawała się być na fali wznoszącej, zatrzymała w boju o półfinał Elina Switolina (6:2, 4:6, 6:4). Ta porażka okazała się dla Igi Świątek brzemienna w skutkach, bo oznaczała spadek z drugiego miejsca w rankingu WTA. Nową wiceliderką została Jelena Rybakina. I to właśnie reprezentantka Kazachstanu była finałową rywalką Aryny Sabalenki.
Obie zawodniczki stoczyły mecz godzien dwóch najlepszych tenisistek świata. W pierwszym secie górą była Kazaszka (6:3), w drugim Białorusinka (6:3), a wszystko zwieńczyła spuentowana tie-breakiem trzecia partia. Jelena Rybakinka miała w niej już nawet piłkę mistrzowską, ale wojnę nerwów ostatecznie wygrała Aryna Sabalenka.
Po spotkaniu sama liderka światowego zestawienia nie była w stanie opowiedzieć, jak dokonała finałowego zwrotu akcji.
– Nie mam pojęcia. Było niesamowicie ciepło. W tie-breaku już konałam, ale widziałam też, że i ona nie czuje się najlepiej. Dlatego starałam zmusić się do tego, by dojść do limitu. Jestem przeszczęśliwa z powodu tych trzech ostatnich punktów w meczu. Byłam w stanie zagrać naprawdę świetny tenis i zanotować zwycięstwo – tłumaczyła.
WTA Indian Wells. Sabalenka triumfuje. Ogłosili rewanż na Świątek
Tuż po niedzielnym zwycięstwie Aryny Sabalenki nadszedł komunikat, w którym statystycy Opta Ace ogłosili rewanż… na Idze Świątek. Doszukali się bowiem niezwykle ciekawej historii, analizując wyniki z ostatnich lat.
Aryna Sabalenka jest pierwszą zawodniczką, która wygrała turniej WTA 1000 po obronie punktu meczowego od czasu Igi Świątek w Madrycie w 2024 w starciu z… Aryną Sabalenką. Rewanż – napisał znany w sieci profil.
Wspomniany finał w stolicy Hiszpanii sprzed dwóch lat był trwającą ponad trzy godziny tenisową batalią, pełną emocji, kapitalnych zagrań i zwrotów akcji. Nic dziwnego, że został potem okrzyknięty przez WTA najlepszym meczem w całym sezonie. Co jednak najważniejsze, to Iga Świątek sięgnęła wówczas po trofeum, pokonując Arynę Sabalenkę 7:5, 4:6, 7:6 (9-7).
Leave a Reply