Aryna Sabalenka w finale turnieju WTA 1000 w Indian Wells pokonała Jelenę Rybakinę, rewanżując się tym samym Kazaszce za porażkę w tegorocznym Australian Open. Po wywalczeniu trofeum liderkę światowego rankingu zapytano o jej rywalkę, a ta w odpowiedzi postanowiła ujawnić prawdę ws. Rybakiny. Z jej słów wynika, że jest pewien aspekt, w którym ta bije na głowę wszystkie tenisistki z Igą Świątek na czele.
Aryna Sabalenka przez tegoroczną edycję turnieju w Indian Wells szła jak burza, po drodze do finału nie straciła seta. W decydującym o trofeum meczu przyszło jej zmierzyć się z Jeleną Rybakiną, z którą miała rachunki do wyrównania. Białorusinka przegrała bowiem z Kazaszką dwa poprzednie mecze – najpierw finał kończącego poprzedni sezon WTA Finals, a następnie w styczniu finał wielkoszlemowego Australian Open.
Tym razem górą była liderka rankingu WTA, chociaż zwycięstwo nie przyszło jej łatwo. Pierwszego seta przegrała w stosunku 3:6, w drugim to ona była górą, z kolei w tie-breaku trzeciego musiała bronić piłki mistrzowskiej. Wygrała jednak grę nerwów w końcówce i przypieczętowała wywalczenie tytułu. Podczas konferencji prasowej odniosła się do rywalizacji z Rybakiną.
Aryna Sabalenka wprost o Jelenie Rybakinie
Kazaszka i Białorusinka do tej pory grały ze sobą 16-krotnie, Sabalenka wygrała dziewięć z tych spotkań. Mimo zaciętej rywalizacji, łatwo da się zauważyć, że tenisistki mają ze sobą bardzo dobry kontakt, co teraz potwierdziła zawodniczka z Mińska. I ujawniła prawdę na temat swojej rywalki.
“Powiedziałabym, że jest najsympatyczniejszą osobą w tourze. Zagrałyśmy już tyle meczów i szczerze mówiąc, bardzo mi się to podoba, mimo że przegrałam ich tak wiele, i to bardzo boleśnie” – przyznała.
Ale nadal sprawia mi to przyjemność, ponieważ za każdym razem oznacza to, że finał będzie widowiskiem, będzie świetny tenis, na wysokim poziomie i będzie walka, co jest świetną zabawą dla ludzi, a także dla mnie, ponieważ mogę stać się lepszą zawodniczką
dodała.
Sabalenkę zapytano także o doświadczenia z ostatnich miesięcy, w tym porażki w finałach. Białorusinka przyznała, że nauczyła się, że nawet jeśli rywalka ma piłkę meczową, to ona wciąż ma szansę na powrót do rywalizacji i odwrócenie losów spotkania.
“Myślę, że to jest coś, czego się nauczyłam, żeby być silną psychicznie, bez względu na wszystko. I chociaż poniosłam tak wiele wielkich i bolesnych porażek, to wciąż, nawet gdy nie idzie mi najlepiej, potrafię się skupić i po prostu walczyć” – dodała.
Leave a Reply