Aryna Sabalenka po raz pierwszy zwyciężyła na kortach w Indian Wells. Białoruska tenisistka ma teraz pierwszą szansę na wygraną Sunshine Double, jeśli równie dobrze zagra w Miami. Udało jej się już zrobić bardzo luźną sesję zdjęciową ze zdobytym trofeum i cieszyć się z tego, jak wypadły jej ostatnie dwa tygodnie. W pewnym momencie “show” skradła jednak Polka. Joanna Sakowicz-Kostecka została uchwycona przez kamery.
To były wielkie dwa tygodnie dla Aryny Sabalenki. Jej życie uległo dużej zmianie – tenisistka najpierw kupiła sobie szczeniaka, który od teraz towarzyszy jej w podróżach, a potem zaręczyła się ze swoim ukochanym, Georgiosem Frangulisem. Niesiona jak na skrzydłach wygrała też w finale Indian Wells i teraz może świętować, choć czasu na to nie ma zbyt wiele.
Aryna Sabalenka wygrała w Indian Wells
W meczu z Jeleną Rybakiną Sabalence od początku nie szło najlepiej. Pierwszy set przegrała do trzech i dopiero wymiana rakiety w drugiej partii obudziła w niej “tygrysicę”, na którą czekali jej kibice. Ostatecznie spotkanie, które było naprawdę zaciętym bojem, zakończyło się w tie-breaku trzeciego seta, wynikiem 3:6, 6:3, 7:6 dla liderki rankingu.
Nie mogło zabraknąć później sesji z trofeum. Sabalenka postawiła tym razem na prostotę i nie ubierała się specjalnie elegancko. Zamiast tego wybrała różowy t-shirt i czarne obcisłe shorty. Wszystko miało wyglądać lekko i tak też właśnie było.
Aryna Sabalenka przyćmiona? Polka “skradła show”
Choć wiadomo, że tłumy fotoreporterów przede wszystkim ustawiały się właśnie do Sabalenki, to w pewnym momencie kamery realizatorów uchwyciły stojącą nieopodal byłą polską tenisistkę, a dziś ekspertkę, Joannę Sakowicz-Kostecką, która w bardzo eleganckim stroju pozowała do zdjęcia nie tak daleko od aktualnej królowej Indian Wells.
Efektem pochwaliła się w mediach społecznościowych. Zdjęcie od razu przykuło uwagę. Można powiedzieć, że nawet w takiej sytuacji Polka potrafiła “skraść show”, po prostu pozując do zdjęcia.

Leave a Reply