Iga Swiatek odpadła w Stuttgarcie! Rosjanka staje się koszmarem Polki

Iga Świątek nie powalczy o finał turnieju w Stuttgarcie. Polka po niezwykle zaciętym spotkaniu przegrała z Mirrą Andriejewą 6:3, 4:6, choć w trzecim secie prowadziła już 2:0. To trzeci z rzędu przegrany mecz naszej zawodniczki z Rosjanką.

Iga Świątek zaliczyła udany powrót do gry po niemal miesięcznej przerwie. Polka na otwarcie turnieju w Stuttgarcie pokonała Laurę Siegemund 6:2, 6:3. W kolejnej rundzie czekała Mirra Andriejewa.

Iga Świątek odpadła z turnieju w Stuttgarcie

Polka do tej pory trzykrotnie mierzyła się z niespełna 19-letnią Rosjanką i wygrała tylko raz. Po pierwszych kilkunastu minutach rywalka pokazała, że to nie był przypadek. Andriejewa szybko, bo już przy pierwszej okazji przełamała naszą zawodniczkę, a chwilę później prowadziła już 2:0. Widać było, że Świątek się rozkręca, ale w jej zagraniach początkowo brakowało precyzji i spokoju.

Polka uspokoiła swoją grę i zaczęła gonić wynik. Wygrała, choć nie bez problemów, trzy kolejne gemy, a swoją grą i skutecznością wywoływała coraz większą frustrację u Andriejewej. Od stanu 3:3 na korcie w Stuttgarcie oglądaliśmy koncert gry Świątek. Była liderka światowego rankingu do końca kontrolowała przebieg wydarzeń na korcie i wygrała seta 6:3.

Druga partia rozpoczęła się identycznie jak pierwsza. Rosjanka już przy pierwszej okazji przełamała naszą zawodniczkę, wychodząc na prowadzenie 2:0. Świątek odpowiedziała przełamaniem powrotnym, ale chwilę później znów straciła swoje podanie. Wydawało się, że podobnie jak w pierwszym secie Świątek rozpocznie marsz po zwycięstwo. Wygrała dwa gemy z rzędu, ale wtedy znów do głosu doszła Rosjanka. Najpierw doprowadziła do remisu 4:4, a później wygrała dwa kolejne gemy i całego seta 6:4.

Za to trzecia partia zaczęła się idealnie dla Świątek. Polka szybko przełamała rywalkę, a po 15 minutach gry prowadziła już 2:0. Andriejewa zdołała jednak odpowiedzieć. Najpierw utrzymała swoje podanie, a następnie odrobiła stratę przełamania, żeby później wyjść na prowadzenie 3:2. Rosjanka była dużo skuteczniejsza w swoich zagraniach, nie popełniała niewymuszonych błędów, które zaczęły się mnożyć po stronie naszej zawodniczki.

Kolejne pomyłki wywołały mocną irytację u Świątek, która była w coraz trudniejszej sytuacji. Andriejewa była precyzyjna, pewna swoich zagrań i, co było kluczowe, nie popełniała tak licznych błędów. Polka jeszcze zdołała odpowiedzieć i przerwała serię pięciu wygranych gemów rywalki z rzędu. To jednak było za mało. Rosjanka wygrała 3:6, 6:4, 6:3 i awansowała do półfinału.

/8

Kai Pfaffenbach / Reuters

/8

Kai Pfaffenbach / Reuters

/8

Kai Pfaffenbach / Reuters

/8

Kai Pfaffenbach / Reuters

/8

Kai Pfaffenbach / Reuters

/8

Kai Pfaffenbach / Reuters

/8

Kai Pfaffenbach / Reuters

/8

Kai Pfaffenbach / Reuters

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*