Pod koniec zeszłego roku Aryna Sabalenka zmierzyła się z Nickiem Kyrgiosem w “Bitwie Płci”. Liderka światowego rankingu poległa 3:6, 3:6 w meczu, który elektryzował cały tenisowy świat. Nie od dziś wiadomo, że porównywanie 1:1 męskiego i damskiego tenisa zazwyczaj nie jest miarodajne, jednak mimo to niektórzy eksperci nadal lubią pokusić się o stanowcze werdykty w tej kwestii. Ostatnio jeden z nich wydał Patrick McEnroe.
Kalendarze WTA i ATP są bardzo podobne. Z tego powodu najlepsi tenisiści i najlepsze tenisistki często rywalizują w na tych samych kortach, w tym samym czasie. W takiej sytuacji nie da się uciec od porównań jakości czy tempa ich rywalizacji.
Namiastką “walki” męskiego i damskiego tenisa było spotkanie Nicka Kyrgiosa z Aryną Sabalenką. 28 grudnia w Dubaju Australijczyk, który był daleki od szczytowej formy, pokonał Białorusinkę 6:3, 6:3. – Czułam się świetnie. Myślę, że stoczyłam bardzo dobrą walkę. On miał problemy, był naprawdę zmęczony. Cieszy mnie, że rywal zaczyna się spinać, gdy odbiera jeden z moich serwisów. Uważam, że poziom był bardzo wysoki – mówiła pierwsza rakieta świata tuż po zakończeniu rywalizacji.
Powiedział wprost, co myśli o Sabalence. Bezpardonowy atak, to zaboli
O poziomie meczów kobiet i mężczyzn mówił ostatnio Patrick McEnroe, młodszy brat legendarnego Johna McEnroe. W rozmowie opublikowanej na kanale Sirius XM mistrz French Open w grze podwójnej z 1989 roku stwierdził, że porównywanie rywalizacji nie ma większego sensu, jednak mimo to wydał własny werdykt.
– Nie chcę się w to zagłębiać… nie ma to dla mnie znaczenia, bo to po prostu inna gra – powiedział, dodając że “nie chce deprecjonować damskiego tenisa”. Chwilę później stwierdził jednak:
– Gdybyś wziął najlepszego juniora na świecie, najlepszego 17-latka i postawił go przeciwko Sabalence, pokonaliby ją 6:1, 6:1 lub coś koło tego – powiedział wprost. – Ale dla mnie to nieistotne. Nie mówię tego, żeby umniejszać kobiecemu tenisowi, uwielbiam kobiecy tenis. Będę go oglądał częściej, jeśli będą świetne mecze, lepsze niż miażdżące spotkania mężczyzn. To po prostu zupełnie inna gra. Ludzie nie patrzą na to tak samo, bo widzą, że Madison Keys czy Sabalenka uderzają forhendem tak samo mocno jak Sinner. Cóż, nie uderzają z tą samą rotacją, a ruch jest inny – słyszymy.
Zobacz również:
Na koniec McEnroe podkreślił, że jego zdaniem są to niemal różne sporty. – Przez ostatnie 30 lat powtarzałem wszystkim, że tenis męski i żeński to dwa różne rodzaje tenisa. Kobieta nie może pokonać mężczyzny ze względu na fizyczność. To po prostu niemożliwe – tłumaczył.
Ujawnił również, że nie oglądał wspomnianego starcia Sabalenki z Kyrgiosem. – Wiedziałem, co się stanie. Wiedziałem, że Nick nie musi nawet grać na 100 procent, żeby ją pokonać bez problemu. Nie mam ochoty oglądać czegoś takiego – przyznał.
Leave a Reply