Były trener Swiatek zaczął mówić o zarobkach w tenisie. Ujawnił konkretne kwoty

Tenisistki i tenisiści zarabiają bardzo duże pieniądze za udział w turniejach. Jak to wygląda w przypadku trenerów? Całą prawdę ujawnił były trener Igi Świątek, czyli Piotr Sierzputowski. – Wiem, jakie są widełki – powiedział w rozmowie na kanale “Break Point”.

W Indian Wells rozpoczął się właśnie turniej rangi “1000”. Na kortach w Kalifornii rywalizują zarówno tenisistki, jak i tenisiści. W turnieju głównym wystąpi aż pięciu reprezentantów Polski: Iga Świątek, Magdalena Fręch, Magda Linette, Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak.

Oczywiście polscy kibice największe nadzieje wiążą ze Świątek, która swój pierwszy mecz rozegra dopiero w sobotę. Polka jest rozstawiona z numerem “2” i na inaugurację ma wolny los.

 

Tenisiści zarabiają miliony. Świątek w TOP3

Świątek od ponad roku współpracuje z trenerem Wimem Fissette. Wcześniej jej głównym szkoleniowcem był Tomasz Wiktorowski, a pierwsze kroki w zawodowym tourze stawiała u boku Piotra Sierzputowskiego. I właśnie ten ostatni był gościem na kanale “Break Point”, gdzie opowiedział o początkach współpracy ze Świątek, a także z innymi zawodniczkami i zawodnikami. Na sam koniec rozmowy poruszono wątek finansów w zawodowym tenisie, który mocno interesuje kibiców na całym świecie.

Tenisistki są zresztą najlepiej zarabiającymi sportsmenkami na świecie. W 2025 roku “Sportico” przygotowało zestawienie, z którego wynika, że numerem 1 była Coco Gauff. Amerykanka zarobiła 31 milionów dolarów. Składało się na to 8 mln zarobków na korcie i aż 23 mln z tytułu kontraktów reklamowych. Drugie miejsce zajęła Aryna Sabalenka (30 mln dolarów). Na trzecim miejscu wśród pań znalazła się Iga Świątek, która w 2025 toku zarobiła 23 miliony dolarów. Złożyło się na to 10 mln zarobionych na korcie i 13 mln z tytułu kontraktów reklamowych.

 

Ile zarabiają trenerzy? Były trener Świątek uchylił rąbka tajemnicy


 

Sukcesów sportowych nie byłoby bez wkładu trenera, a także całego sztabu, na który często składają się sparingpartnerzy, fizjoterapeuci czy psychologowie.

Tak więc Sierzputowski uchylił rąbka tajemnicy w kwestii trenerskich zarobków w światowym tourze. – Mogę ci to szczerze powiedzieć. Wiem, jakie są widełki TOP 200, czyli u zawodników, którzy zarabiają pieniądze – rozpoczął i zaznaczył, że zdecydowana większość trenerów rozlicza się w formie tygodniowych wypłat.

1500 dolarów tygodniowo, może czasami 1250 dolarów tygodniowo. To najniższa wypłata, o jakiej słyszałem. Do tego doliczamy wszystkie koszty, zakwaterowanie, jedzenie, wszystko jest pokryte. To baza, o której mówimy


Były trener Świątek przeszedł też do tego, jaka jest górna granica zarobków. – Nie słyszałem więcej niż o 12 tysięcy dolarów. To już duże pieniądze, ale mówimy o trenerach, którzy kiedyś byli zawodnikami, a ich stan konta wygląda inaczej. To osoby, które za tysiąc dolarów nie pojadą na turniej – skiwitował i podkreślił, że “średnia w WTA wynosi 2-3 tysiące dolarów tygodniowo”. Jednocześnie dodał, że trenerzy tenisistów zarabiają pewnie 20-30 procent więcej, a ma to związek z tym, że nagrody na turniejach ATP są po prostu wyższe.

Trenerzy mogą liczyć także na bonusy, które są już indywidualnie dogadywane, a ich wysokość może być zaskakująca. – Słyszałem nawet o 30 procentach od nagrody, ale średnia to 6-7 procent – powiedział, choć w przypadku najlepszych mowa nawet o 20 procentach.

Często trenerzy mogą liczyć na bonusy, gdy podopieczna lub podopieczny osiągnie dopiero jakiś etap turnieju. Np. najlepsi tenisiści dzielą się swoją nagrodą z trenerem dopiero, gdy dotrą dopiero do półfinału.

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*