Dwusetowy mecz Sabalenki o półfinał. Mistrzyni Australian Open za burtą

Po tym, jak Karolina Muchova pokonała Jelenę Rybakinę, stało się jasne, że w Brisbane nie zobaczymy rewanżowego starcia za finał WTA Finals 2025. To Czeszka, a nie reprezentantka Kazachstanu, czekała na zwyciężczynię dzisiejszego pojedynku z udziałem Aryny Sabalenki. Liderka rankingu WTA stanęła do rywalizacji z aktualną mistrzynią Australian Open – Madison Keys. Wszystko wyjaśniło się po 89 minutach rywalizacji.

Do czwartku włącznie wszystko przebiegało po myśli finalistek WTA Finals 2025 na turnieju w Brisbane. Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina pewnie przechodziły przez kolejne rundy zmagań. Dzisiaj obie stanęły do walki o to, by zapewnić sobie bezpośredni pojedynek w półfinale. Najpierw na korcie centralnym pojawiła się reprezentantka Kazachstanu. Triumfatorka rozgrywek w Rijadzie zmierzyła się z Karoliną Muchovą. Czeszka znów pokazała, że potrafi wygrać z niemal każdą zawodniczką. Przerwała serię 13 zwycięstw z rzędu 26-latki w oficjalnych potyczkach, triumfując 6:2, 2:6, 6:4.

Już w tamtym momencie stało się jasne, że nie dojdzie w Brisbane do powtórki finałowego zestawienia z 2024 roku. To tenisistka z Ołomuńca czekała na to, z kim będzie miała okazję powalczyć o awans do decydującego starcia. W gronie potencjalnych rywalek widniała Sabalenka, z którą Muchova prowadzi w H2H 3-1. Najpierw Aryna musiała jednak pokonać Madison Keys. To właśnie Amerykanka była dzisiejszą przeciwniczką Białorusinki w batalii o najlepszą “4”. Dostaliśmy zatem rewanżowy pojedynek za finał Australian Open z poprzedniego sezonu.

 

WTA Brisbane: Aryna Sabalenka kontra Madison Keys w ćwierćfinale


 

Mecz rozpoczął się od serwisu Keys. Już w pierwszym gemie Amerykanka musiała bronić break pointa, ale zrobiła to skutecznie. Ostatecznie wygrała rozdanie po rywalizacji na przewagi. Następne minuty przebiegały po myśli podających. Ciekawiej zrobiło się dopiero w czwartym gemie, kiedy to Madison wypracowała sobie okazję na 3:1. Tym razem z opresji wyszła Sabalenka. Panie zbliżały się do decydujących fragmentów seta.

Kluczowy moment przypadł na siódme rozdanie. Wtedy to mistrzyni Australian Open zaczęła mieć spore problemy z podaniem. Po podwójnym błędzie serwisowym nastał break point dla Aryny. Liderka rankingu WTA zareturnowała po ciasnej przekątnej i tenisistka z USA nie znalazła już odpowiedzi na to zagranie. Białorusinka poszła za ciosem i wykorzystała problemy przeciwniczki, u której z każdą minutą rósł licznik podwójnych błędów serwisowych. Sabalenka zamknęła premierową odsłonę już w trakcie dziewiątego gema. Przy trzecim setbolu nałożyła presję z returnu po drugim podaniu i zmusiła Keys do pomyłki. Dzięki temu turniejowa “1” triumfowała w pierwszej partii 6:3.

Na starcie drugiej części pojedynku Aryna wręczyła rywalce okazje na przełamanie, za każdym razem po podwójnym błędzie serwisowym. Przy drugim break poincie Madison dopięła swego. Chociaż tenisistka z Mińska posiadała trzy szanse na zamknięcie gema, ostatecznie straciła podanie. Wydarzenia sprzed zmiany stron wyraźnie podrażniły ambicje Sabalenki, szybko rzuciła się do odrabiania straty. Nie pomagała sobie także Amerykanka, bowiem po jej podwójnym błędzie serwisowym liderka rankingu WTA miała aż trzy okazje na powrotne przełamanie. Pierwsze dwie udało się obronić, ale przy trzeciej Białorusinka doprowadziła już do remisu.

Tuż przed zmianą stron Białorusinka objęła prowadzenie, chociaż znów nie obyło się bez kłopotów, bowiem znów musiała bronić break pointa. Kolejne minuty to festiwal przełamań. Zapoczątkowała go Aryna w czwartym gemie, a zakończyła – w siódmym. Dzięki temu tenisistka z Mińska zbudowała już sobie komfortową przewagę trzech “oczek” i mocno zbliżyła się do półfinału. Sabalenka “dowiozła” już prowadzenie do samego końca pojedynku. Ostatecznie pokonała Keys 6:3, 6:3 i zameldowała się w najlepszej “4” turnieju WTA 500 w Brisbane. Teraz dostanie szansę na zrewanżowanie się Karolinie Muchovej, z którą przegrała trzy poprzednie potyczki.

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*