Kamil Majchrzak pożegnał się z Australian Open. 30-latek w nocy z wtorku na środę zmierzył się z Fabianem Marozsanem. Polak przegrał w trzech setach, a po meczu przyznał wprost dlaczego nie był sobą. – Przez dwa pierwsze sety nie mogłem odnaleźć się na korcie – mówił w rozmowie przed kamerami Eurosportu i potwierdził to, co wielu kibiców dostrzegło już wcześniej.
Po meczu Majchrzak stanął przed kamerami Eurosportu i przyznał wprost, co było największym jego problemem w starciu z Węgrem.
Brak zdrowia nie pomógł mi w realnych szansach na wygranie tego spotkania. (…) Przez dwa pierwsze sety nie mogłem odnaleźć się na korcie. Ciężko mi było przyjąć fakt, że każdą akcję zaczynam od defensywy, bo mój serwis nie robił żadnej roboty. Był tylko i wyłącznie wprowadzeniem
Problemy zdrowotne Majchrzaka. Polak potwierdza i zapowiada
Majchrzak ubolewał nad tym, że wyglądało to właśnie w ten sposób. – Kto wie, jakby się ten mecz potoczył, gdybym serwował na 100 procent. Tak nie było i się tego nie dowiemy. Może kiedyś będziemy mogli zmierzyć się ponownie i wtedy się przekonamy – dodał.
Piotrkowianin w środowym meczu miał kilka szans, aby spróbować wrócić do gry. W drugim secie przegrywał 0:5, a później wygrał cztery gemy z rzędu. – Wydaje mi się, że mój przeciwnik się rozluźnił i zaczął panikować, gdy nie wykorzystał pierwszych piłek setowych – stwierdził.
– Liczyłem na więcej z tego wyjazdu. Mówię całkowicie o Australii. Cały ten wyjazd skończył się jako próba przetrwania każdego kolejnego dnia. Finalnie nie jest mi to łatwo zaakceptować, ale wydaje mi się, że wyciągnęliśmy maxa z tego wyjazdu – ocenił i dodał, że teraz najwyższa pora, aby skupić się na zdrowiu, które mocno szwankowało.



Leave a Reply