Iga Świątek zakończyła swój udział w Australian Open na ćwierćfinale – została pokonana przez późniejszą mistrzynię, Jelenę Rybakinę. Polka w ostatnim czasie przeżywa kryzys w kontekście meczów z wysoko notowanymi przeciwniczkami, co widać po wynikach. Swoje trzy grosze do sprawy postanowił dodać trener Paweł Ostrowski. Wyjaśnił, gdzie widzi największy problem Świątek.
Tegoroczny Australian Open zakończył się dla Igi Świątek na ćwierćfinale. Choć Polka dobrze radziła sobie z przeciwniczkami spoza pierwszej dziesiątki rankingu, nie udało jej się już postawić Jelenie Rybakinie. Eksperci w tym kontekście zauważyli niepokojący trend w meczach Polki z resztą zawodniczek z czołówki.
Iga Świątek dotarła do ćwierćfinału Australian Open
Apetyt kibiców rośnie w miarę jedzenia, a Iga Świątek na początku stycznia razem z reprezentacją Polski wygrała United Cup. Sporo było nadziei na sukces w nadchodzącym Australian Open. Wielu czuło jednak pewien niepokój po jej meczach w tamtym turnieju przeciwko Coco Gauff i Belindzie Bencic.
Ostatecznie Polka dotarła do ćwierćfinału, a wielu ekspertów głowiło się nad tym, co jest jej największych problemem na korcie. Dawid Celt twierdził, że chodzi o pośpiech i chęć jak najszybszego zdobywania punktów, co zobaczył przy okazji starcia z Rybakiną. Nieco innego zdania był znany trener tenisa, Paweł Ostrowski, choć jednak w pewnym sensie zgodził się z byłym sparingpartnerem Agnieszki Radwańskiej.
Iga Świątek ma problem. Diagnoza Ostrowskiego
Paweł Ostrowski w rozmowie z “Faktem” podsumował występ Igi Świątek na Australian Open. Według niego Polka nie musi zmieniać zbyt wiele w swojej grze, by znów grać na najwyższym możliwym dla niej poziomie. Problem tkwi zupełnie gdzie indziej.
“Moim zdaniem główna przyczyna obecnych problemów Igi nie leży wyłącznie w stylu gry i zmianach techniczno-taktycznych, lecz przede wszystkim w sferze mentalnej. Widać momenty, w których robi się nerwowa, traci stabilność decyzyjną i zaczyna podejmować niewłaściwe wybory” – twierdził.
Jednocześnie jednak Ostrowski przychylił się do tego, o czym wcześniej w podcaście Break Point mówił Dawid Celt. Stwierdził, że Świątek za bardzo się spieszy i w jej przypadku nie chodzi wcale o zbytnie skomplikowanie gry, a raczej paniczne ruchy na korcie.
“Nie zgadzam się więc z tezą, że Świątek przesadnie komplikuje swoją grę. Problemem jest raczej moment, w którym zaczyna się spieszyć. Jej ataki nie są wtedy w pełni wyważone. Krótkie wymiany i szybkie kończenie punktów mogą być skuteczne, ale muszą wynikać ze świadomego wyboru, a nie z paniki. Tymczasem czasami wygląda to tak, jakby chciała jak najszybciej zakończyć wymianę, by pozbyć się napięcia, nawet kosztem jakości decyzji” – podsumował.
Kolejny sprawdzian dla Igi Świątek przyjdzie już niebawem. Polka zapowiedziała swój udział w turnieju WTA 1000 w Dausze. W ubiegłym roku dotarła w nim do półfinału, w którym uległa Jelenie Ostapenko.
Leave a Reply