Aryna Sabalenka bez większych problemów uzyskała awans do trzeciej rundy Australian Open i mogła spokojnie oczekiwać na wyłonienie swojej rywalki. Wiadomość w tej sprawie nadeszła kilka godzin później, wówczas zakończył się mecz Anastazji Potapowej z Emmą Raducanu. Wiadomo już, że liderka rankingu WTA w Melbourne nie zmierzy się z mistrzynią US Open z 2021 roku, ponieważ ta odpadła z turnieju.
Aryna Saablenka do tegorocznego Australian Open przystąpiła jako jedna z faworytek, od początku zmagań w Melbourne potwierdza zresztą, że jest dobrze przygotowana do sezonu. Tiantsoa Rakotomanga Rajaonah w starciu pierwszej rundy przeciwko Białorusince ugrała tylko pięć gemów, jeszcze bardziej bezradna była Zhuoxuan Bai. Chinka z marzeniami o awansie pożegnała się po 72 minutach, przegrała 3:6, 1:6.
Liderka rankingu WTA zaprezentowała się na prestiżowym korcie Rod Laver Arena, jej mecz zakończył się tuż przed godz. 3 w nocy czasu polskiego. Ponad godzinę później na ANZ Arena wybiegły Anastazja Potapowa i Emma Raducanu, czyli potencjalne rywalki Białorusinki w kolejnej rundzie. Ich mecz już nie był tak jednostronny jak starcie Sabalenki z Bai, zawodniczkę, która zagra z pierwszą rakietą świata, wyłoniono po 92 minutach.
Australian Open. Dwa sety w meczu Anastazja Potapowa – Emma Raducanu
Potapowa, która urodziła się w Rosji, ale od tego sezonu reprezentuje Austrię, turniej rozpoczęła od wygranej w trzech setach z Suzan Lamens (6:3, 5:7, 6:2). Raducanu z kolei, rozstawiona z numerem “28”, gładko poradziła sobie z Mananchaya Sawangkaew, oddając rywalce tylko pięć gemów.
Co ciekawe, obie zawodniczki stanęły przed szansą na to, by po raz pierwszy w sezonie wygrać dwa mecze z rzędu – Potapowa szybko odpadała z turniejów w Brisbane i Adelajdzie, Raducanu wprawdzie dotarła do trzeciej rundy w Hobart, ale za sprawą wycofania się Magdaleny Fręch. Zaliczono jej więc “zwycięstwo” w starciu z Polką, chociaż de facto nawet nie musiała wyjść na kort, więc trudno uznać to za pełnoprawną wygraną.
Pierwszy set na ANZ Arena trwał niemal godzinę, zarówno Brytyjka, jak i reprezentantka Austrii, seryjnie traciły podanie. W pewnym momencie Raducanu, która jest mistrzynią US Open z 2021 roku, znalazła się w komfortowej sytuacji, prowadziła bowiem 5:3 i chociaż Potapowa obroniła serwis w kolejnym gemie, ta serwowała po zwycięstwo w partii. Raducanu nie wykorzystała jednak okazji, dała się przełamać, później z kolei zmarnowała wypracowanego przez siebie break pointa. O losach seta zdecydował tie-break, w tym górą była urodzona w Rosji tenisistka.
Drugi set już tak zacięty nie był, Brytyjka fatalnie weszła w tę odsłonę meczu, bo dała się dwukrotnie przełamać i przegrywała już 0:3. Potapowa nie utrzymała jednak koncentracji, pozwoliła rywalce na przełamanie i wydawało się, że 29. w rankingu WTA Raducanu wraca do gry. Tak się jednak nie stało, dwa kolejne gemy wygrała plasująca się na 55. miejscu w światowym zestawieniu Potapowa.
Reprezentująca Austrię tenisistka wypracowanej przewagi już nie wypuściła z rąk, wygrała seta 6:3 i po zwycięstwie w dwóch setach (7:6(3), 6:3) zameldowała się w trzeciej rundzie Australian Open. W niej zagra z Aryną Sabalenką. Będzie to trzecie w historii starcie tych zawodniczek. – oba poprzednie spotkania padły łupem Białorusinki.



Leave a Reply