Łzy, niepokój, a później koncert w meczu Igi Swiatek. Tylko 57 minut Polki

Nie Hubert Hurkacz, a Iga Świątek tym razem zaczynała rywalizację w polskiej drużynie w spotkaniu United Cup. Rozgrywki te, zaczynające tenisowy sezon, weszły już w fazę pucharową – stawką rywalizacji Biało-Czerwonych z Australią było miejsce w półfinale i prawo gry w sobotę ze Stanami Zjednoczonymi. Ten mecz rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami naszej ekipy – wiceliderka rankingu WTA rozbiła 19-letnią rywalkę 6:1, 6:1. Choć w trakcie ich starcia był jeden bardzo niepokojący moment.

Belgia, Szwajcaria i Stany Zjednoczone – te trzy reprezentacje miały już zapewniony udział w półfinale United Cup, dziś w Ken Rosewall Arenie w Sydney o czwarte miejsce rywalizowały ekipy Australii i Polski. Tak jak Iga Świątek była faworytką w potyczce z Mayą Joint, tak Alex De Minaur, lider Australijczyków, był faworytem starcia z Hubertem Hurkaczem.

Tyle że Polak pokazał już w tych zawodach, że po blisko siedmiomiesięcznej przerwie prezentuje się już znakomicie, serwis też jest jego sprzymierzeńcem.

Gdyby po singlach był remis 1:1, o losach awansu do półfinału decydowałby mecz mikstów. Tam nasz zespół zgłosił właśnie duet Świątek/Hurkacz.

Iga musiałaby więc dwa razy rywalizować jednego dnia. Taką sytuację po raz ostatni miała 20 września zeszłego roku w Seulu. I wtedy też jedno spotkanie rozegrała z Mayą Joint.

 

United Cup. Iga Świątek kontra Maya Joint w pierwszym meczu “polskiego” ćwierćfinału. Efektowna gra i zaskakujące łzy


 

To było ich jedyne starcie, a z uwagi na pogodę, harmonogram turnieju WTA 500 w stolicy Korei Południowej był wtedy mocno zakłócony. Polka zagrała wtedy najpierw z Barborą Krejcikovą, rozbiła byłą mistrzynię Wimbledonu 6:0, 6:3. Po czym – po krótkiej przerwie – równie efektownie rozprawiła się z 19-latką z Australii. Skończyło się na 6:0, 6:2 – i zaledwie 66 minutach gry. A później zdobyła tytuł, swój trzeci w sezonie.


Zawodniczka grająca w tenisa odbija piłkę na korcie podczas meczu drużynowego, w tle widoczna jest ławka z zespołem ubranym w żółte koszulki oraz duży ekran z napisem Team Australia.
Iga Świątek wygrała już trzeci mecz w United CupIZHAR KHANAFP


Teraz Maya połowę zdobyczy z tamtego spotkania miała już po pierwszym gemie, w którym wygrała cztery akcje z rzędu. A później była już niemal do końca spotkania “goniona” po korcie. Przekonała się, jak wielka różnica dzieli drugą i 32. rakietę świata. Zwłaszcza gdy tylko Polka zaczynała atakować przez jej forhend.

Po trzecim gemie Polka, w charakterystyczny sposób, zacisnęła pięść, właśnie po raz pierwszy przełamała serwis rywalki. Po agresywnym returnie Australijka wyrzuciła piłkę w aut.

Za moment Iga usiadła na ławce w swoim boksie, przed nią klęknął Wim Fisette, a kamera pokazała…. skrzywioną twarz i łzy spływające z oczu Raszynianki. Był to niepokojący objaw, mocno zaskakujący. Na szczęście liderka naszej drużyny wróciła za moment na kort. I zaczęła rozbijać Joint. Była znacznie szybsza, każde jej mocniejsze uderzenie nie napotykało odpowiedniej reakcji po drugiej stronie siatki.

Szybko więc zmieniał się licznik po stronie Polki, a ten po drugiej – wciąż tkwił na jedynce. Przyszło drugie przełamanie, a później jeszcze i trzecie, w czym sama Joint pomogła podwójnym błędem. A że i serwis nie przeszkadzał 24-latce, po 26 minutach zapisała partię na swoją korzyść – wygrała ją 6:1.

Trudno było spodziewać się innego scenariusza w drugim secie, nie było na to po prostu szans. Joint miała jeden dobry moment, w drugim gemie, gdy ze stanu 0-40 była w stanie wygrać pięć kolejnych akcji i wyrównać na 1:1, a za moment dołożyła punkt przy serwisie Polki. Na więcej Iga już nie pozwoliła, różnica zrobiła się olbrzymia. W umiejętnościach, szybkości gry.

Zrobiła się jeszcze większa przepaść niż w pierwszej partii, po 57 minutach sędzia Marija Čičak ogłosiła zwycięstwo naszej zawodniczki. 6:1 i 6:1 – to końcowy rezultat.

O godz. 9.00 rozpocznie się spotkanie De Minaur – Hurkacz.

 


Australia – Polska – w ćwierćfinale United Cup 0:1


 

  • Maya Joint – Iga Świątek 1:6, 1:6
  • Alex De Minaur – Hubert Hurkacz (od godz. 9)
  • mikst po zakończeniu singli

Relację “na żywo” ze spotkania Igi Świątek z Mayą Joint można znaleźć TUTAJ.


Tenisistka w białej czapce i czerwonej spódnicy odbija piłkę na niebieskim korcie z widocznym napisem SYDNEY.
Iga ŚwiątekMark EvansPAP/EPA



Maya Joint
Maya JointWilliam WestAFP



Iga Świątek: To był dla nas bardzo pozytywny dzień. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*