Rozpoczął się kolejny dzień zmagań w Miami. Już w pierwszym sobotnim meczu na korcie Grandstand zobaczyliśmy w akcji Kamila Majchrzaka. Nasz reprezentant walczył o awans do trzeciej rundy imprezy rangi ATP Masters 1000. Jego przeciwnikiem był rozstawiony z “20” Learner Tien. Panowie stoczyli ze sobą trzysetową batalię. Polak sprawił niespodziankę i pokonał Amerykanina 6:2, 4:6, 6:2. Wiemy, z kim 30-latek zagra o miejsce w najlepszej “16” turnieju na Florydzie.
Kamil Majchrzak (57. ATP) jako jedyny nasz reprezentant zameldował się w drugiej rundzie singla mężczyzn podczas tegorocznej edycji turnieju ATP Masters 1000 w Miami. Nasz reprezentant musiał się jednak solidnie napracować, by przebrnąć przez premierową fazę zmagań na Florydzie. 30-latek przegrał pierwszego seta w meczu z Miomirem Kecmanoviciem, ale potem zdołał odwrócić losy batalii i ostatecznie pokonał Serba 4:6, 6:3, 6:1. W ten sposób przełamał niemoc w starciach z tym przeciwnikiem. Było to jego premierowe zwycięstwo w ich czwartej potyczce w głównym cyklu męskich rozgrywek.
Dzięki temu tenisista pochodzący z Piotrkowa Trybunalskiego stanął przed szansą, by po raz drugi w karierze zameldować się w trzeciej rundzie imprezy rangi ATP Masters 1000. Pierwsza taka sytuacja wydarzyła się w poprzednim roku, gdy dokonał tej sztuki w Szanghaju. Teraz Majchrzak walczył o co najmniej wyrównanie tego osiągnięcia. Sobotnim przeciwnikiem Kamila okazał się rozstawiony z “20” Learner Tien. Amerykanin to wschodząca gwiazda tenisa, obecnie plasuje się na 21. miejscu w rankingu. Panowie jeszcze nigdy ze sobą nie grali. Zapowiadało się ciekawe wyzwanie dla naszego reprezentanta. Faworytem był zawodnik ze Stanów Zjednoczonych, ale 30-latek nie pozostawał bez szans.
ATP Miami: Kamil Majchrzak kontra Learner Tien w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Majchrzaka. Pierwsze minuty przebiegały pod dyktando podających zawodników. Sytuacja uległa zmianie w trakcie czwartego rozdania. Wówczas Kamil docisnął przeciwnika, pojawiły się dwie szanse na przełamanie. Nasz reprezentant lepiej uniósł wymianę po przekątnej i wyszedł na prowadzenie 3:1. Tuż przed zmianą stron Polak w bardzo dobrym stylu podwyższył przewagę do trzech “oczek”. 30-latek starał się prowadzić ofensywną grę przy własnym serwisie i to przynosiło efekty. To Amerykanin gubił się podczas akcji. Jedną z zaskakujących pomyłek zanotował na koniec piątego gema, gdy przy otwartej pozycji posłał piłkę w taśmę. Potem wyleciała ona w korytarz deblowy.
Problemy po stronie Tiena pojawiły się także chwilę później, ale w końcówce szóstego rozdania uratował się dobrym serwisem. Mimo to Majchrzak zdobył jeszcze jedno przełamanie w tej partii. Stało się to w ósmym gemie. Początkowo Learner prowadził 30-0, ale potem się pogubił i nastały setbole dla Kamila. Premierową szansę Amerykanin obronił asem, ale przy drugiej popełnił już błąd. W ten sposób 30-latek zapisał na swoim koncie wynik 6:2 w pierwszej odsłonie.
Drugą część pojedynku również inaugurował 57. zawodnik rankingu ATP. Majchrzak od początku musiał się mocno pilnować, bowiem tenisista z USA próbował wykorzystać nowe otwarcie. Pojawiły się premierowe break pointy dla Tiena, w sumie aż trzy. Mimo to udało się oddalić zagrożenie – częściowo na własnych warunkach, a chwilami dzięki kolejnym błędów przeciwnika. Polak zakończył gema asem i objął prowadzenie. Learner podniósł swój poziom gry, przez co zaczął łatwo utrzymywać swoje podania. O wiele więcej emocji widzieliśmy przy serwisie Kamila.
Niestety, w piątym gemie obejrzeliśmy przełamanie na korzyść Amerykanina. Od stanu 30-30 nasz reprezentant popełnił dwa błędy z bekhendu. To był moment, w którym nawet najlepsze uderzenie Majchrzaka zanotowało regres. Wcześniej pojawiły się problemy z serwisem oraz forhendem. Po zmianie stron w niespodziewane kłopoty wpadł Tien. Rozstawiony z “20” zawodnik przypomniał swoją wersję z pierwszego seta. Chociaż była piłka na 4:2, ostatecznie doszło do powrotnego breaka. Przy trzeciej szansie Kamila, Learner wykonał bardzo nieudanego dropszota.
Niestety po kilku minutach Amerykanin ponownie znalazł się z przodu. Wszystko, co złe, zaczęło się od zaskakującego błędu 30-latka z bekhendu przy stanie 15-15. Poszedł za tym ciąg nieprzychylnych zdarzeń i w efekcie 21. rakieta świata znów przejęła kontrolę nad wydarzeniami w partii. Tym razem Tien nie wypuścił już przewagi, utrzymał ją do samego końca. Rezultatem 6:4 zapewnił decydującego seta.
Trzecia odsłona pojedynku rozpoczęła się rewelacyjnie z perspektywy Majchrzaka. Najpierw Polak utrzymał swoje podanie, a potem zawiązała się rewelacyjna seria dla 30-latka. Kamil zdobył aż 10 punktów z rzędu, Learner wyglądał na kompletnie zagubionego. Amerykanin zupełnie nie przypominał tenisisty, który przez większość drugiego seta prezentował się bez zarzutu. Nasz reprezentant miał aż trzy break pointy na 4:0. Mimo to Tien wyszedł z opresji i uzyskał premierowe “oczko”.
Można się było zastanawiać, jak te niewykorzystane okazje wpłyną na Majchrzaka. Zawodnik z szóstej dziesiątki rankingu odpowiedział jednak w najlepszy możliwy sposób, utrzymując podanie do zera. Nasz reprezentant zdołał zamknąć pojedynek już podczas ósmego rozdania. Po trzecim meczbolu Learner popełnił podwójny błąd serwisowy. Ostatecznie Kamil triumfował 6:2, 4:6, 6:2. Rywalem 30-latka w batalii o 1/8 finału będzie Quentin Halys.



Leave a Reply