Iga Świątek od kilku dni trenuje już pod okiem Francisco Roiga, który został niedawno jej nowym szkoleniowcem. Wciąż jednak rozbrzmiewają echa rozstania z Wimem Fissettem. Na jaw wychodzą nowe fakty dotyczące współpracy z Raszynianką. Ciekawy głos nadszedł prosto z Belgii. Niespodziewanie padło przy tym nazwisko Tomasza Wiktorowskiego.
Porażka z Magdą Linette w Miami przelała czarę goryczy. Po serii rozczarowujących rezultatów Iga Świątek postanowiła rozstać się z trenerem Wimem Fissette, z którym wygrała w 2025 roku Wimbledon. Od dłuższego czasu mówiło się jednak, że jej współpraca z Belgiem się nie układa.
Nowym szkoleniowcem Raszynianki został Francisco Roig, co w oczach wielu ekspertów jest dobrym ruchem ze strony reprezentantki Polski. Na jaw wciąż jednak wychodzą nowe fakty i opinie dotyczące współpracy z Fissettem.
W Belgii głośno o rozstaniu Świątek z Fissettem. “Kilka czynników”
Ciekawą optykę na tę sprawę w rozmowie z redakcją “Sport.pl” przedstawili Filip Dewulf, były tenisista, a obecnie dziennikarz i współpracownik Belgijskiego Związku Tenisowego, a także Christophe Moons z serwisu Tennis Plaza.
– Nie byłem zaskoczony tym ogłoszeniem, ponieważ czuło się, że w zespole i w wynikach coś nie idzie. Sama Iga mówiła, że nie jest do końca szczęśliwa na korcie. Zazwyczaj to trener jest tym, który jako pierwszy zostaje pociągnięty do odpowiedzialności – zaczął Dewulf.
– W ciągu ostatnich tygodni i miesięcy kilka czynników wskazywało na taką decyzję: brakowało wielkich zwycięstw i tytułów, a coraz więcej ekspertów, mediów, a nawet koleżanek Igi z kortu zaczęło o tym wspominać. Moment rozstania jest wymowny i ma sens – tuż przed startem sezonu na kortach ziemnych – wtórował mu Moons.
Rozstanie Świątek z Fissettem. Nagle padło nazwisko Wiktorowskiego
Uwagę belgijskich mediów zwrócił fakt, że pomimo rozstania z Fissettem, reszta sztabu Świątek pozostała nienaruszona. W przeszłości wyglądało to tak samo po zakończeniu współpracy z Tomaszem Wiktorowskim. Jego nazwisko w tym kontekście musiało paść.
o z Wiktorowskim, co może wskazywać na fakt, że korekty techniczne wprowadzone przez Fissette’a nie zadziałały tak, jak planowano. Iga musi teraz odnaleźć zaufanie do własnej gry.
W mediach panuje przekonanie, że Belg poniekąd stał się “kozłem ofiarnym” w tej sytuacji. Największe zarzuty formowano przede wszystkim pod adresem Darii Abramowicz, któej metody, a także wpływ na tenisistkę są mocno kwestionowane.
– To trochę jak w społeczeństwie, gdzie młodzi ludzie często i szybko zmieniają pracę. W wysoce emocjonalnym i opartym na wynikach środowisku, jakim jest szczyt tenisowego świata, decyzje są czasem podejmowane bardzo szybko – podsumował Filip Dewulf.
Leave a Reply