Płyną niepokojące wieści ws. Swiatek po porażce w finale. Brzmi to fatalnie

Po porażce z Belindą Bencic i w ogóle w obliczu nierównej dyspozycji Igi Świątek u progu sezonu pojawiają się różne dywagacje. Kibice i eksperci poszukują powodów takiej a nie innej formy polskiej tenisistki. Nie mają dobrych wieści, a wnioski brzmią bardzo niepokojąco, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się Australian Open. To już czerwony alarm.

Wbrew statystykom i oczekiwaniom polskich kibiców to Belinda Bencic była górą w finałowym starciu z Igą Świątek w United Cup 2026. Wygrała 3:6, 6:0, 6:3, a po piłce meczowej uniosła ręce w geście zwycięstwa. To jej drugie w karierze zwycięstwo nad Polką. Poprzednie odniosła w 2021 roku na US Open. Od tamtej pory przegrywała w United Cup (2023), Dosze (2023), na Wimbledonie (2023, 2025) oraz w Wuhan (2025). Triumf smakuje jej zatem tym bardziej.

Po drugiej stronie jest Świątek, która po porażce nie utrzymała nerwów na wodzy. Rzuciła rakietą o kort, polały się łzy. Takie zachowanie zaniepokoiło ekspertów i kibiców. Optymizmu w ich serca nie wlewają też wnioski, jakie wyciągają po ostatnich pięciu meczach Igi w United Cup.

 

Niepokój o Świątek przed Australian Open. “Bardzo niestabilna”


 

W United Cup Idze Świątek szło różnie. Wygrała dwa mecze, z Suzan Lamens (6:3, 6:2) oraz z Mayą Joint (6:1, 6:1), lecz pozostałe pojedynki zakończyły się porażką. Nie dała rady w otwierającym dla niej fazę grupową starciu z Evą Lys (3:6, 6:3, 6:4), a potem przegrała z Coco Gauff (6:4, 6:2) i teraz z Belindą Bencic.

I wyniki i forma i domniemana kondycja mentalna polskiej tenisistki budzą w niektórych niepokój, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się wielkimi krokami Australian Open (18 stycznia – 1 lutego).

“6:3, 0:6, 3:6 przegrywa Iga Świątek w pierwszym meczu finału United Cup. Szwajcarka Belinda Bencic top, Iga trochę jakby na zaciągniętym hamulcu” – pisze ekspert Adam Romer. Dobitniej rozbrzmiewa wpis dziennikarza Łukasza Jachimiaka.

Odnosi się również do aspektu emocjonalnego. “Emocje to normalna sprawa i czasami trzeba dać ujście tym złym (płacz naprawdę jest okej). Ale trudno się nie niepokoić, kiedy się patrzy, jak bardzo Iga Świątek przeżywa niepowodzenia. Nawet jeśli jednocześnie ceni się Igę między innymi za to, że jej bardzo zależy” – opisuje, publikując ujęcie sfrustrowanej tenisistki.

Głos zabiera również międzynarodowy ekspert Jose Mergado. “Świątek przyjeżdża na Australian Open z bardzo rzadką serią dwóch porażek z rzędu” – zauważa. Do australijskiego Wielkiego Szlema odnosi się też Hubert Błaszczyk. “Bardzo niestabilna jest Świątek na początku sezonu. To już nie jest kwestia meczów, a nawet setów. Przyszły dwa poważniejsze testy i oba na niską ocenę. Mocny alert przed Australian Open. Tym bardziej, że fizycznie to też nie wyglądało jak zwykle” – przekazuje.

Pod jego wpisem ruszyły spekulacje na temat powodów takiego stanów rzeczy. Teorie są różne. “Pytanie, czy faktycznie fizycznie była gotowa na 100 proc. Jeśli tak, to ona na reprezentacji się spina mocniej niż na finale szlema, przez to się usztywnia, nie ma luzu i przerzuca”, “Czy Iga nie ma znów kontuzji stopy? Momentami traci równowagę i nie biega”, “Nie wiemy wszystkiego, obawiam się, że coś jej dolega, stąd ta niestabilność”, “Nie masz wrażenia, że buty Igi nie dają jej stabilności i równowagi, jaką miała w Asics?” – dywagują internauci. Dyskusja dopiero się rozkręca.


Iga Świątek, United Cup 2026
Iga Świątek, United Cup 2026SAEED KHANAFP



Tenisistka w krótkich czerwonych spodenkach i białej koszulce podczas dynamicznego uderzenia piłki tenisowej na niebieskim korcie z napisem SYDNEY.
Iga Świątek, United Cup 2026IZHAR KHANAFP

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*