Powrót Linette z 5:5 0-40, dwukrotna mistrzyni świata pokonana. Polka w ćwierćfinale

Minionej nocy ekscytowaliśmy się starciem Polska – Holandia podczas United Cup, a tej przyszło nam śledzić rywalizację z udziałem Magdy Linette. Nasza reprezentantka walczyła o awans do ćwierćfinału singla na turnieju WTA 250 w Auckland. Rozstawiona z “5” zawodniczka zmierzyła się z podwójną mistrzynią świata w rozgrywkach BJK Cup – Elisabettą Cocciaretto. Panie zagwarantowały nam emocjonujący pojedynek. Ostatecznie to 33-latka zameldowała się w najlepszej “8” zmagań.

Magda Linette rozpoczęła sezon 2026 od turnieju WTA 250 w Auckland. Najpierw zobaczyliśmy ją w deblu, w duecie z Shuko Aoyamą. Razem z Japonką wygrały pierwsze spotkanie i zameldowały się w ćwierćfinale gry podwójnej. Dzień później Poznanianka zainaugurowała singlową rywalizację. Rozstawiona z “5” zawodniczka zmierzyła się z legendą tej dyscypliny – Venus Williams. 45-letnia Amerykanka postawiła twarde warunki, doprowadziła nawet do trzeciej partii. Ostatecznie to jednak nasza reprezentantka triumfowała w całym meczu 6:4, 4:6, 6:2 i po raz pierwszy w karierze pokonała tę zawodniczkę.

Dobę temu Linette wyszła na batalię o półfinał w deblu, ale tym razem zanotowała porażkę. W związku z tym mogła się już skupić wyłącznie na singlowej rywalizacji. Dzisiaj Polka walczyła o awans do najlepszej “8” z Elisabettą Cocciaretto. Notowana na 81. miejscu w rankingu Włoszka, o 29 lokat niżej od Magdy, może się poszczycić dwukrotnym tytułem w rozgrywkach BJK Cup, nazywanych drużynowymi mistrzostwami świata. Tenisistka z Italii słynie z niezwykłej waleczności. Jej poprzednie spotkania z Polką potrafiły trzymać w napięciu do końca. W zestawieniu H2H było 2-1 dla Poznanianki. W czwartek 33-latka mogła jeszcze bardziej odskoczyć swojej przeciwniczce.

 

WTA Auckland: Magda Linette kontra Elisabetta Cociaretto w drugiej rundzie


 

Mecz rozpoczął się od serwisu Linette. Chociaż w gemie otwarcia Polka prowadziła 30-15, to Cocciaretto już na “dzień dobry” wysłała Magdzie sygnał, że nie zamierza odpuszczać ani przez moment. Końcówka premierowego rozdania ułożyła się po myśli Włoszki. Zgarnęła trzy akcje z rzędu i szybko wypracowała sobie przełamanie. Po zmianie stron nasza reprezentantka mogła odpowiedzieć rywalce. Ze stanu 0-30 wyszła na 40-30, co oznaczało powrotnego break pointa. Mimo to tenisistka z Italii oddaliła zagrożenie i potwierdziła przewagę.

W kolejnym gemie znów obserwowaliśmy zaciętą walkę. Tym razem Linette potrafiła jednak przechylić szalę na swoją korzyść i po walce na przewagi doczekała się pierwszego “oczka” na swoim koncie. Magda powoli łapała dobry rytm. Zaczęła przejmować inicjatywę w wymianach i po zmianie stron ruszyła po powrotne przełamanie. Pozwoliła Elisabeccie na zdobycie zaledwie jednego punktu przy podaniu mistrzyni BJK Cup i zrobiło się 2:2. Poznanianka poszła za ciosem – po pięciu rozdaniach to 33-latka znalazła się na prowadzeniu.

Po okresie dominacji naszej reprezentantki nadeszła odpowiedź ze strony Cocciaretto. Włoszka przerwała serię trzech przegranych gemów z rzędu i doprowadziła do remisu. Następne minuty przebiegały pod dyktando serwujących. Ciekawiej zrobiło się przy stanie 5:4 dla Linette, gdy rywalka podawała, by pozostać w grze o zwycięstwo w partii. Początkowo było 40-15 dla Elisabetty, ale doszło do równowagi. Wydawało się, że Magda ma nawet szansę na setbola, jednak ostatecznie Włoszka dorzuciła piąte “oczko” na swoje konto.

W jedenastym gemie to Polka musiała walczyć z problemami. Brakowało pierwszego podania, szybko zrobiło się 0-40 z perspektywy Poznanianki. Na szczęście w momencie zagrożenia “jedynka” wróciła na swoje miejsce. Nasza reprezentantka wygrała pięć akcji z rzędu i zagwarantowała sobie co najmniej tie-breaka. Ostatecznie do niego nie doszło. Cocciaretto znów miała 40-15 przy swoim podaniu, ale w końcówce punkty wędrowały do Linette. Przy równowadze Włoszka popełniła podwójny błąd serwisowy. Magda dostała setbola i wzięła sprawy w swoje ręce. Posłała agresywny return, a później rozegrała świetną akcję i dzięki temu triumfowała w premierowej odsłonie 7:5.

Na starcie drugiej części pojedynku Polce uciekła koncentracja i dość szybko zrobiło się 2:0 dla Elisabetty. Po chwili Włoszka mogła prowadzić już z różnicą dwóch przełamań, ale Linette po raz kolejny w tym meczu wyszła ze stanu 0-40, wygrywając pięć akcji z rzędu. Po zmianie stron nasza reprezentantka próbowała całkowicie zniwelować stratę. Miała break pointa na 2:2, ale nie zdołała go wykorzystać. W tym secie Magda posiadała spore problemy przy własnym podaniu, czego efektem był następny break na korzyść Cocciaretto. Na tablicy wyników zrobiło się 4:1 z perspektywy tenisistki z Italii.

Szóste rozdanie było ostatnią deską ratunku dla Poznanianki, by jeszcze podjąć walkę w tej partii. Linette generowała sobie kolejne okazje na przełamanie, aż w końcu przy trzeciej podwójny błąd serwisowy zanotowała Elisabetta. 33-latka nie poszła jednak za ciosem. Po raz trzeci w drugiej odsłonie dała sobie odebrać podanie i przy stanie 5:2 Włoszka mogła zamykać ten fragment rywalizacji. Zawodniczka z Półwyspu Apenińskiego przegrała pierwszy punkt w ósmym gemie, ale potem nie straciła już żadnego. Rezultatem 6:2 doprowadziła do decydującej partii w meczu o ćwierćfinał.

Naszej reprezentantce udało się zresetować po nieudanym secie. Dobrze weszła w trzecią odsłonę, utrzymując swoje podanie do 30. Po zmianie stron Linette wywarła presję na rywalce. Udało się wywalczyć dwa break pointy, a po ostatnim z nich objąć prowadzenie 2:0. Potem Magda potwierdziła przewagę, dzięki czemu miała już trzy “oczka” przewagi. Wydawało się, że w czwartym gemie Cocciaretto przełamie złą passę, miała 40-15 przy swoim podaniu. Ale to i tak nie wystarczyło, by wygrać premierowe rozdanie w tym secie. Elisabetta zatraciła rytm, którym błyszczała w poprzednim fragmencie spotkania. Po kolejnym błędzie pozwoliła Poznaniance wyjść na 4:0.

W trakcie piątego gema Linette obroniła break pointa i znalazła się już o jedno “oczko” od awansu do najlepszej “8”. Mimo arcytrudnej sytuacji, waleczna Włoszka nie zamierzała się poddawać. Najpierw utrzymała swoje podanie, a potem dokładała kolejne gemy na swoje konto. Rosła presja na naszej reprezentantce. W trakcie dziewiątego rozdania Magda dostała kolejną okazję na zamykanie potyczki przy swoim serwisie. Tym razem wszystko zafunkcjonowało jak należy. Było pierwsze podanie, które znacznie ułatwiło grę Poznaniance. Ostatecznie Linette wygrała spotkanie 7:5, 2:6, 6:3 i awansowała do ćwierćfinału WTA 250 w Auckland, gdzie zmierzy się z Alexandrą Ealą.


Iga Świątek – Suzan Lamens. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport



Kobieta w białej koszulce wykonuje zamach na piłkę tenisową dwuręcznym backhandem, trzymając niebieską rakietę tenisową. W tle znajdują się elementy kortu tenisowego.
Magda LinetteCHOLEWINSKI MARCINAFP



Elisabetta Cocciaretto
Elisabetta CocciarettoFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP



Alexandra Eala
Alexandra EalaAL BELLO / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*