Ledwie skończył się pierwszy wielkoszlemowy turniej w Australii, a już można odliczać nie dni, a godziny do rozpoczęcia pierwszego turnieju rangi 1000. W piątek zaczną się kwalifikacje do tego turnieju, na tę chwilę z udziałem Magdy Linette i Magdaleny Fręch. A w niedzielę – główna drabinka. Swój występ w Katarze potwierdziła już Iga Świątek, z listy zgłoszeń WTA zniknęły za to jej znane rywalki. W tym tegoroczne: półfinalistka oraz ćwierćfinalistka Australian Open. A ta pierwsza właśnie w Dosze grała niegdyś z Polką o tytuł.

Początek tenisowego sezonu jest już za nami, tym pierwszym etapem jak zwykle były zmagania w Australii i Nowej Zelandii. Wielkoszlemowy laur wpadł w ręce Jeleny Rybakiny, która w sobotnim finale na Rod Laver Arena pokonała Aryną Sabalenkę. I to te dwie zawodniczki zajmują dwa pierwsze miejsca w rankingu WTA Race, oddającym sytuację tylko w obecnym sezonie. W normalnym rankingu Kazaszka wciąż jest za plecami Igi Świątek, ale do Polki traci już niewiele. Sytuacja może zmienić się nawet za półtora tygodnia, po zakończeniu zmagań w pierwszym w sezonie turnieju rangi 1000.
Tenisowe zmagania zmieniają bowiem lokalizację, ale nie zmieniają nawierzchni – tak na Bliskim Wschodzie, jak i później w Stanach Zjednoczonych, najważniejsze turnieje odbędą się na kortach twardych. Dopiero w kwietniu zacznie się sezon na mączce, tam Świątek może sporo zyskać. Ma bowiem do poprawienia dość przeciętne – jak na jej możliwości – wyniki z poprzedniego sezonu.
WTA 1000 w Dosze. Liczne wycofania tuż przed losowaniem. Trzy Amerykanki zrezygnowały
W przeszłości Iga doskonale radziła sobie jednak nie tylko na kortach ziemnych, ale też na wolniejszej nawierzchni twardej. Właśnie takiej jak w Dosze, gdzie wygrywała turnieje w latach 2022-24. Rok temu tę serię w półfinale przerwała Jelena Ostapenko.
Świątek zapowiadała już, że w tym sezonie będzie omijać niektóre imprezy rangi 1000, niewykluczone, że stanie się to już wkrótce. Tyle że jeszcze nie w Dosze. Iga została formalnie zgłoszona do gry na początku stycznia, ale fakt występu najpierw potwierdziła Daria Sulgostowska z jej sztabu, a teraz – sama wiceliderka rankingu.
Wiadomo już jednak, że w Dosze zabraknie niektórych gwiazd. Choć pewnie to nie koniec wycofań.

Już wcześniej z rywalizacji w WTA 1000 zrezygnowały trzy tenisistki, które w Australii doznały kontuzji: Eva Lys, Marta Kostiuk i Naomi Osaka. Dwie pierwsze dokończyły swoje spotkania, Japonka zaś oddała walkowerem starcie z Maddison Inglis w trzeciej rundzie.
Teraz zaś z listy startowej zniknęły trzy Amerykanki – i to już jest spore zaskoczenie. Madison Keys podobną decyzję podjęła rok temu, ale wtedy leczyła kontuzję po zwycięskich zawodach w Adelajdzie i Melbourne. Zabraknie też półfinalistki z Australian Open Jessiki Peguli, która ostatnio dotarła tu do ćwierćfinału, w 2023 roku grała w finale z Igą Świątek, a w swoim debiucie, pięć lat temu, zameldowała się w półfinale. Choć… zaczynała wtedy od kwalifikacji.
Z gry w Dosze zrezygnowała też utalentowana Iva Jović, która w Hobart grała o tytuł, a w Australian Open doszła do ćwierćfinału. I tam przegrała z Aryną Sabalenką.
Wszystkie trzy są jeszcze na liście zgłoszeń do kolejnego tysięcznika – w Dubaju (od 15 lutego). Choć i tu można spodziewać się radykalnych decyzji.
Zwłaszcza że Pegula i Jović zgłosiły się już do mniejszego turnieju WTA 250, który 23 lutego zacznie się w Austin. I jest to jedyna impreza w głównym cyklu WTA w USA poprzedzająca Sunshine Double.


Leave a Reply