Ważyły się losy ew. półfinału Swiatek z Gauff. Wyrok pięć godzin po meczu Igi

Od początku tegorocznego United Cup reprezentacja USA, obrońca tytułu, ma problemy. Jak nie zawodzi Coco Gauff, to problemy ma Taylor Fritz. Amerykanie “przepychali” jednak kolejne spotkania, a było to o tyle istotne, że już w półfinale mogli stanąć na drodze Polaków. Tymczasem w dzisiejszym ćwierćfinale w Perth remisowali po singlach z Grecją 1:1, ale w deblu Maria Sakkari i Stefanos Tstsipas wygrali pierwszego seta. Losy ewentualnego rewanżu za zeszłoroczny finał rozstrzygnęły się w super tie-breaku.

W Perth i Sydney odbywa się czwarta edycja United Cup – łączonego turnieju dla pań i panów, ale zespoły tworzą tu zawodniczki i zawodnicy z jednego kraju. I to jest właśnie jego specyfika – to jedyna tego typu impreza na świecie. Polacy zaś, z uwagi na Igę Świątek i Huberta Hurkacza, zawsze byli tu postrzegani w roli faworytów.

Nasz zespół dwukrotnie grał o tytuł, ale oba tego spotkania przegrał. W przeciwieństwie do USA, które ma w każdej edycji przedstawicieli z TOP 10 rankingów, co też oczywiście stawia ten zespół na szczycie listy faworytów. W tym roku znów w Perth liderami drużyny byli Coco Gauff i Taylor Fritz, jak w poprzedniej edycji. Tyle że oboje już przegrywali mecze singlowe, w środowym ćwierćfinale z Grecją doszło do powtórki.

I o awansie do półfinału, co oznaczało starcie z Polską lub Australią, decydował super tie-break.

 

United Cup. Super tie-break par mieszanych rozstrzygnął o awansie do półfinału. W meczu Grecja – USA

Mecz Grecji z USA zaczynał bowiem pojedynki na etapie 1/4 finału – w Perth odbywają się one szybciej, aby zwycięzcy obu spotkań mogli przenieść się na wschód do Sydney już na mecze półfinałowe.

Zaczęła Gauff – od starcia z Marią Sakkari, która gra trochę lepiej niż w poprzednim sezonie, ale to wciąż nie jest poziom elity. Amerykanka w Perth już doznała kompromitującej porażki z Jessicą Bouzas Maneiro, wtedy wróciły grzechy związane z potężną ilością podwójnych błędów serwisowych, miała ich kilkanaście. A dziś dorzuciła sześć, co jednak większego wpływu na wynik nie miało.


Zawodniczka podczas serwisu na kortach tenisowych, ujęcie z góry, w tle niebieska nawierzchnia kortu oraz napis PERTH w prawym górnym rogu.
Coco GauffColin MurtyAFP


A później pojawili się Fritz, mający problemy ze stawem kolanowym oraz przeżywający tu renesans formy Stefanos Tsitsipas. Grek kończył poprzedni sezon – już we wrześniu – w kiepskim stylu, miał trochę dość tenisa. A teraz gra jak z nut, wygrał dwa pierwsze spotkania w Perth. Dla niego to o tyle istotne, że spadł na 34. pozycję w rankingu ATP, w United Cup walczy więc o rozstawienie w Australian Open. Wygrana z Fritzem 6:4, 7:5 była kluczowa w tym kontekście – to wynika ze specyfiki punktowania w ATP podczas tego turnieju. Stefanos ani raz nie dał się przełamać, w rankingu “na żywo” wskoczył na 31. pozycję. I prawdopodobnie dostanie jednak przywilej w losowaniu AO.

O triumfie w ćwiecfinale United Cup decydował więc mikst. Po stronie Grecji pojawili się Sakkari i Tsitsipas, partnerem Gauff znów był Christian Harrison, 15. deblista świata. W dwóch poprzednich meczach dawało to efekt, teraz pojawiły się większe problemy.

Pierwszego seta Grecy wygrali bowiem 6:4, w drugim, przy stanie 2:2 i 40-40, poprosili o jedyną w trakcie meczu przerwę na żądanie. Tsitsipas serwował w tym decydującym punkcie na Harrisona – wybrał wariant na zewnątrz. I dał swojej drużynie prowadzenie 3:2.


Zawodniczka w niebieskim stroju sportowym odbija piłkę tenisową rakietą na korcie. Na stroju widoczny jest herb Grecji, a kobieta koncentruje się na grze.
Maria Sakkari, United Cup 2026Colin MurtyAFP


Tyle że później ciężkie chwile przeżywała Sakkari, poziom jej gry znacznie spadł. I Amerykanie to wykorzystali, tak Harrison, jak i Gauff, rozgrywali akcje przez nią. Wywaliczyli breaka, odskoczyli na 5:3, a partię wygrali 6:4.

Decydował więc super tie-break, grany do 10 punktów. Gdy zrobiło się 5:0, a później 6:1 dla USA, wydawało się, że znamy już półfinalistę. Tymczasem to Sakkari pchnęła Grecję do odrabiania strat, za chwilę był już remis 6:6.

Po drugiej zmianie stron Amerykanie znów jednak odskoczyli, uzyskali trzy piłki meczowe. Dwie odrobił Tsitsipas, ale trzeciej – już nie.

Gauff, Fritz i spółka zameldowali się więc w półfinale – zagrają go w Sydney w sobotę z Polską lub Australią. Jeśli nasz zespół wygra swój ćwierćfinał, dojdzie wiec do rewanżu za zeszłoroczny finał.


Coco Gauff
Coco GauffALBERTO LINGRIA / XINHUA / Xinhua via AFPAFP



Stefanos Tsitsipas
Stefanos TsitsipasAFP



Iga Świątek – Eva Lys. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*