Danielle Collins po raz kolejny na językach dziennikarzy. Amerykanka, która jakiś czas temu rozpętała w świecie tenisa burzę i nazwała Igę Świątek “fałszywą”, tym razem wywołała ogromne poruszenie swoimi słowami o Corentinie Moutetcie. Francuz nie pozostał dłużny i w ostrych słowach odpowiedział jej w mediach społecznościowych.
Danielle Collins to jedna z najbardziej rozpoznawalnych zawodniczek ostatnich lat w kobiecym tenisie. Amerykanka ma na koncie liczne sukcesy, a znana jest przede wszystkim z walecznego stylu gry i mocnego charakteru, który niejednokrotnie pomagał jej odnosić zwycięstwa na korcie.
W ostatnich miesiącach o Collins było jednak głośno nie tyle z powodu jej sportowych występów, co kontrowersyjnych zachowań i wypowiedzi. W polskich mediach najwięcej miejsca poświęcono jej relacjom z Igą Świątek, wobec której Amerykanka miała prezentować chłodną, a momentami prowokacyjną postawę. Teraz jednak o tenisistce zrobiło się głośno na całym świecie z zupełnie innego powodu.
Podczas turnieju Miami Open Collins pojawiła się w studiu telewizyjnym Tennis Channel. Najpierw wywołała ogromne poruszenie anegdotą, która w zamyśle miała rozbawić kibiców, lecz wielu odebrało ją jako niezręczną. Chwilę później rozpętała prawdziwą burzę, opowiadając o swojej relacji z francuskim tenisistą Corentinem Moutetem.
“Powiedziałam mu, że jeśli chce ze mną flirtować, musi najpierw poprawić swój serwis i forhend, bo to jest naprawdę ważne. (…) To było zabawne, bo przestał mnie obserwować, kiedy stało się viralem, że wolę wysokich mężczyzn; mam 178 cm wzrostu i to tylko preferencja, ale go to drażniło. (…) Wczoraj wieczorem znowu napisał do mnie prywatnie, żeby pochwalić się swoimi serwisami po wygranym meczu; ma talent, ale wciąż ma długą drogę przed sobą, zanim będzie miał u mnie szansę” – mówiła Collins na antenie.
Na reakcję Mouteta nie trzeba było długo czekać. Francuz odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, zdecydowanie zaprzeczając wersji przedstawionej przez Amerykankę. “Jak mogłem przestać Cię obserwować, skoro nigdy Cię nie obserwowałem? Tennis Channel, jak możecie pozwolić komuś mówić takie bzdury w telewizji? Obserwowałaś mnie. Prosiłaś mnie o wspólny występ w mikstach. A ja nigdy Cię nie obserwowałem. Jesteś gotowa powiedzieć wszystko, żeby ludzie o Tobie mówili. Powinnaś nauczyć się kochać siebie, żeby nie musieć robić głupich rzeczy dla ludzi, których kochasz. Tennis Channel, dobre dziennikarstwo sportowe” – napisał ironicznie.
Wpis Francuza błyskawicznie obiegł internet, a cała sytuacja wywołała szeroką dyskusję wśród kibiców i komentatorów. Wielu z nich zwraca uwagę, że publiczne przenoszenie prywatnych relacji na antenę telewizyjną tylko podsyca konflikty i niepotrzebnie odciąga uwagę od sportowej rywalizacji.



Leave a Reply