Zwrot dla Swiatek na Australian Open. Ale rozległ się alarm. Fissette interweniował

Iga Świątek ma za sobą dość trudne przetarcie w pierwszej rundzie Australian Open, w której wymagające warunki postawiła jej Yue Yuan. W kolejnym meczu czekać ją będzie jednak całkowity zwrot, jeśli chodzi o charakterystykę rywalki. Marie Bouzkova gra bowiem zupełnie inaczej, niż Chinka. Jej styl przeanalizował na kanale Break Point Marek Furjan, bijąc jednak przy tym na alarm w pewnych kwestiach. Na jedną z nich – jak zauważył – uwagę zwrócił już nawet sam Wim Fissette, podejmując próbę interwencji.

– Zyskałam sporo doświadczenia dzięki temu, że już teraz, na tym etapie turnieju mogłam znaleźć się w takiej sytuacji, grać te najważniejsze punkty i iść do przodu. Więc głównie właśnie cieszę się, że w pierwszym secie te najważniejsze punkty w tie-breaku wygrałam i po prostu szłam po swoje – mówiła Iga Świątek po momentami naprawdę zaciętym boju z Yue Yuan w pierwszej rundzie Australian Open.

Tu Idę Świątek czeka niezwykle dla niej korzystny zwrot. Bo Marie Bouzkova to przeciwniczka o charakterystyce bardziej sprzyjającej Polce niż Yue Yuan, o czym przekonany jest Marek Furjan.

Czeszka lubi rytm, gra wolniej, generuje mniejsze prędkości. Co za tym idzie, Iga powinna mieć w tym meczu nieco więcej czasu


I dodał: – Ich poprzednie spotkania wskazują tutaj Igę jako faworytkę. (…) Wiemy, że to nie jest kopiuj-wklej, natomiast przy szybkich kortach w Melbourne, jakie mamy w tym roku, to może mieć znaczenie, czy grasz z taką tenisową strzelbą – możemy Chinkę do takiej grupy dokoptować bardziej niż do tenisistki grającej na przerzut – czy z Bouzkovą, która daje ci rytm. I niespecjalnie ma narzędzia, żeby skrzywdzić cię bezpośrednio. Więc dużo tutaj będzie zależało od Igi.

 

Australian Open. Iga Świątek faworytką w 2. rundzie. Ale są i złe oznaki


 

W swojej analizie Marek Furjan nie uciekł jednak i od negatywów, bijąc na alarm zwłaszcza w sprawie jednego aspektu, na który uwagę zwracał sam trener Wim Fissette, próbując wpłynąć na grę swojej podopiecznej.

Trochę martwi znowu ten serwis Igi. Wiele rzeczy było czytelnych dla Chinki. Ona miała momentami dużo swobody, żeby właśnie to podanie, szczególnie drugie, atakować. Ten kick nie robił takiego wrażenia na niej. Nawet Wim Fissette zdaje się w którymś momencie zasugerował, żeby jeszcze dokręcić to wszystko, żeby jeszcze bardziej ta piłka uciekała do bekhendu Chinki


Podkreślił przy tym, że Iga Świątek w swoim pierwszym meczu miała najwięcej problemów spośród wszystkich głównych faworytek turnieju z czołówki rankingu WTA. Choć tu pod uwagę wziąć należy także wiele innych czynników. Przede wszystkim klasę i dyspozycję ich rywalek.

– Gauff bez problemów. Sabalenka? Okej, do pewnego momentu w pierwszym secie, ale potem odjazd. Pegula, Anisimova, Rybakina pewnie. Iga miała najwięcej problemów. I w kontekście tego, co zobaczyliśmy w pierwszej rundzie, nie był to pokaz siły. To była walka z pewnymi – nie chcę powiedzieć demonami – ale z pewnymi rzeczami, nad którymi chyba pracuje i chce je poprawiać. Z Chinką dała radę, z Bouzkovą jestem dosyć spokojny, ale nie uspokoiło mnie to w kontekście bardzo długiego grania w Melbourne – wyraził swoją opinię Marek Furjan.


Iga Świątek odwróciła losy meczu drugiej rundy z Danielle Collins na Australian Open 2024 w spektakularny sposób
Iga ŚwiątekANTHONY WALLACE / AFPAFP



Temat wpadki Igi Świątek wraca jak bumerang. Australijczycy w końcu powiedzieli "dość"
Iga ŚwiątekJOSE BRETON / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*