Klęska rozstawionej z “1” w Madrycie, później zwrot. Sabalenka dostała wiadomość

Julia Starodubcewa w kwalifikacjach do turnieju WTA 1000 w Madrycie była rozstawiona z “1”, ale poniosła bolesną klęskę, bo przegrała decydujący mecz. Ostatecznie doszło jednak do zwrotu, Ukrainkę dołączono do drabinki głównej, w pierwszej rundzie trafiła na Moyukę Uchijimę. Ten mecz wyłonił potencjalną rywalkę Aryny Sabalenki w trzeciej rundzie – spotkanie zakończyło się po 123 minutach i już wiadomo, że w meczu Białorusinki nie dojdzie do rewanżu za porażkę w Roland Garros 2024.

Powoli rozkręca się rywalizacja w turnieju WTA 1000 w Madrycie, a do gry wchodzą zawodniczki rozstawione. Na czwartek zaplanowano pierwsze mecze m.in. Igi Świątek i Aryny Sabalenki – Polka w drugiej rundzie trafiła na Darię Snigur, Białorusinka zmierzy się z Peyton Stearns. Poznaliśmy też już potencjalne rywalki obu tenisistek na kolejnym etapie rywalizacji.

Do ciekawych rozstrzygnięć doszło w tej części drabinki, w której widnieje nazwisko liderki rankingu WTA. Tam bowiem trafiła Julia Starodubcewa, która w kwalifikacjach była rozstawiona z “1”. Ukrainka, która na początku kwietnia dotarła do finału w Charleston (walkę o tytuł przegrała z Jessiką Pegulą), dość nieoczekiwanie w finale eliminacji przegrała z Anastazją Pawluczenkową.

Urodzona w Charkowie zawodniczka wciąż mogła liczyć jednak na wejście do drabinki głównej jako “szczęśliwa przegrana”. Taki scenariusz ziścił się po wycofaniu się z turnieju Jekateriny Aleksandrowej, Ukrainka została dolosowana do Moyuki Uchijimy (94. w rankingu WTA) i to z nią zagrała o awans.

 

WTA Madryt. Aryna Sabalenka poznała potencjalną rywalkę

Notowana na 53. miejscu w światowym zestawieniu Starodubcewa spotkanie rozpoczęła kapitalnie, bo pewnie wygrała trzy pierwsze gemy. Japonka wprawdzie przy stanie 2:4 odpowiedziała przełamaniem powrotnym, ale przy własnym podaniu nie była w stanie wygrać gema i doprowadzić do wyrównania. Ukrainka wygrała 6:3.

W drugiej partii doszło do całkowitego zwrotu akcji. Tenisistka z Charkowa obroniła pierwsze podanie i to był szczyt jej możliwości, pozostałe gemy padały bowiem łupem Japonki. Jej zwycięstwo 6:1 pokazało, że w tym meczu jeszcze wszystko może się wydarzyć.

Starodubcewa po słabym drugim secie szybko jednak odzyskała rezon, już przy pierwszej okazji w trzeciej partii zmusiła rywalkę do bronienia break pointa. Ta wprawdzie wyszła z opresji, ale w szóstym gemie już skapitulowała, rozpędzona Ukrainka zmierzała po zwycięstwo w secie. Przy stanie 5:3 nie wykorzystała jednak dwóch piłek meczowych, po chwili broniła break pointa. I go obroniła – to była ostatnia okazja Uchijimy na odwrócenie losów rywalizacji, tenisistka z Charkowa bowiem kilka minut później cieszyła się ze zwycięstwa w trwającym 123 minuty meczu (6:3, 1:6, 6:3), i awansu do drugiej rundy.

Ukrainka w kolejnym meczu zagra z Jaqueline Cristian – to starcie wyłoni rywalkę Aryny Sabalenki w trzeciej rundzie, o ile oczywiście ta wcześniej poradzi sobie z Peyton Stearns. Tym samym wiadomo już, że w meczu Białorusinki nie dojdzie do rewanżu za to, co przed dwoma laty wydarzyło się w Roland Garros – wówczas Uchijima w drugiej rundzie ugrała zaledwie cztery gemy w starciu z Sabalenką, było to jak dotąd jedyne jej spotkanie z aktualną liderką rankingu WTA. Tę być może czeka starcie ze Starodubcewą, z którą jeszcze nigdy nie grała.


Julia Starodubcewa, Roland Garros 2025
Julia Starodubcewa, Roland Garros 2025Matthieu Mirville/DPPI via AFPAFP



Moyuka Uchijima
Moyuka UchijimaRichard A. Brooks / AFPAFP



Zawodniczka tenisowa w czerwonej sukience, z rakietą w lewej ręce, krzyczy z wyraźnym wyrazem silnych emocji po rozegraniu punktu na korcie.
Aryna SabalenkaFatima ShbairEast News

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*