W piątek Iga Świątek pożegnała się z WTA 500 Stuttgart. Nasza reprezentantka w ćwierćfinale przegrała z Mirrą Andriejewą. Tego samego dnia musiała spełnić jeszcze obowiązki medialne. Polka porozmawiała ze stacją Canal+ Sport. W pewnym momencie poruszyła wątek swojego serwisu. – Wiem jak to jest podchodzić do drugiego serwisu z przekonaniem i z poczuciem tego, że wiem, gdzie ta piłka poleci – słyszymy.
Iga Świątek w przeszłości zgarnęła już dwa Porsche za triumfy w Stuttgarcie – w 2022 i 2023 roku. Teraz walczyła o to, aby ustrzelić hat-tricka. Niestety wiemy już, że na trzeci samochód prestiżowej marki będzie musiała poczekać.
W ćwierćfinale lepsza od sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej okazała się Mirra Andriejewa. Rosjanka w ponad dwu i półgodzinnym meczu wygrała 3:6, 6:4, 6:3. – To na pewno nie był wynik, na który liczyłam. Myślę, że moja gra z linii końcowej była w porządku i widzę w niej postęp w porównaniu z poprzednimi turniejami – opowiadała 24-latka na konferencji prasowej.
Świątek nie owija w bawełnę. Chodzi o serwis
Oprócz tego polska tenisistka odniosła się także do swojego podania, które mimo rozpoczęcia współpracy z Francisco Roigem nadal pozostawia wiele do życzenia. – Z mojego punktu widzenia na pewno nie czułam się zbyt pewnie przy serwisie. Wydawało mi się, że mogłam serwować dokładniej, a czasami chciałam zagrać tak samo jak w pierwszym secie – dodawała.
O serwisie Iga Świątek mówiła również w wywiadzie dla Canal+Sport, już w ojczystym języku. 24-latka podkreśliła, że w takim krótkim czasie pracy z nowym trenerem nie może wdrożyć jeszcze wszystkich modyfikacji. Do tego potrzebny jest czas.
Nie ma co oczekiwać wspaniałego serwisu po tych meczach, jakie zagrałam ostatnio. To będzie dłuższy proces, żeby go odbudować, poczuć pewność
– Już trochę lat gram na tourze. Wiem jak to jest podchodzić do drugiego serwisu z przekonaniem i z poczuciem tego, że wiem, gdzie ta piłka poleci. Kiedy podchodzę i czuję, że tak ręka jest zwolniona… To nie weźmie się znikąd. Muszę mieć godziny przeserwowane na korcie z tym nowym początkiem (ruchu – red.) – dodawała, tłumacząc że podczas meczu z Rosjanką zdarzało jej się wracać do starych nawyków.
W ostatnim czasie czwarta rakieta świata ma problemy z zawodniczkami z pierwszej dziesiątki rankingu oraz w ćwierćfinałach turniejów. Czy analizuje to pod tym kątem? – Chodzi tylko o poziom tenisa. Chcę rywalizować, niezależnie od tego z kim i na jakim etapie. Jeśli nie jestem w stu procentach przekonana do tego jak grać – tak jak było przez ostatnie miesiące – to z lepszymi zawodniczkami będzie to uwydatnione, a z gorszymi sobie poradzę. Teraz potrzebuję tej pewności – uzupełniła.



Leave a Reply