W miniony piątek Mirra Andriejewa po raz kolejny z rzędu znalazła sposób na pokonanie Igi Świątek, eliminując Raszyniankę na etapie ćwierćfinału WTA 500 w Stuttgarcie. Rosjanka wygrała po trzysetowej batalii, mimo że 24-latka posiadała break pointa na 3:0 w decydującej odsłonie. Równo tydzień później, podczas zmagań rangi “1000” w Madrycie, tenisistka z Krasnojarska znów zmierzyła się z reprezentantką Polski, ale już inną. Na koniec spotkania doszło do pogromu.
Ostatnie dni przyniosły dwa spotkania Mirry Andriejewej przeciwko reprezentantkom Polski. W miniony piątek Rosjanka walczyła z Igą Świątek o awans do półfinału WTA 500 w Stuttgarcie. 18-latka po raz trzeci z rzędu pokonała Raszyniankę. Mistrzyni ubiegłorocznego Wimbledonu była bliska zamknięcia spotkania w drugim secie, a potem miała prowadzenie z przełamaniem na starcie decydującej odsłony. Mimo to znów uległa tenisistce z Krasnojarska.
Niewykluczone, że obie panie znów się spotkają ze sobą na etapie ćwierćfinału, już podczas zmagań rangi “1000” w Madrycie. Dziś Andriejewa posiadała jednak odskocznię od singla i przeniosła się do rywalizacji w grze podwójnej. Tam, razem z Dianą Sznajder, zmierzyły się z inną Polką. Po drugiej stronie siatki zameldowała się Katarzyna Piter, w duecie z Czeszką – Anastasią Detiuc. Zdecydowanymi faworytkami do awansu do drugiej rundy debla były Rosjanki.
Katarzyna Piter i Anastasia Detiuc kontra Mirra Andriejewa oraz Diana Sznajder
Początek spotkania ułożył się znakomicie dla Piter i Detiuc. Najpierw utrzymały własne podanie, a po zmianie stron niespodziewanie uzyskały przełamanie. Andriejewa oraz Sznajder nie wykorzystały prowadzenia 40-0. W następnym gemie była piłka na 3:0 dla polsko-czeskiego teamu. Nastąpił zwrot akcji, po którym Rosjanki zgarnęły aż cztery “oczka” z rzędu. W trakcie siódmego rozdania Katarzyna i Anastasia obroniły break pointa na 5:2 i podtrzymały jeszcze swoje nadzieje na powrót do walki o zwycięstwo w premierowej odsłonie. Przeciwniczki utrzymały jednak przewagę przełamania do końca partii. Ostatecznie Mirra oraz Diana triumfowały w niej 6:4.
Druga faza rywalizacji od samego początku układała się źle z perspektywy Polki i Czeszki. Na “dzień dobry” straciły podanie, potem nie wykorzystały piłki na 1:1. Uciekały także kolejne gemy przy własnym serwisie. W trzecim doszło do przełamania, mimo prowadzenia 30-0, a w piątym była jeszcze lepsza sytuacja, bowiem Piter oraz Detiuc miały 40-15. Finalnie duet naszej reprezentantki nie zdobył choćby jednego “oczka” w tej części pojedynku. Rosjanki mogły się cieszyć ze zwycięstwa 6:4, 6:0 i awansu do drugiej rundy debla. W meczu o ćwierćfinał poprzeczka powędruje dla nich mocno do góry. Rywalkami będą mistrzynie tegorocznego Australian Open w grze podwójnej – rozstawione z “3” Elise Mertens i Shuai Zhang.



Leave a Reply