Iga Świątek pewnie wygrała z Laurą Siegemund w Stuttgarcie, ale w pewnym momencie kibice zamarli. Polka upadła na kort. Na szczęście nie stało się nic złego, ale upadek zaniepokoił Lecha Sidora. Znany ekspert uważa, że tenisistka nie powinna lekceważyć tego zdarzenia i zaproponował jedno rozwiązanie.
Iga Świątek wciąż jest w grze o triumf w turnieju w Stuttgarcie. W piątkowe późne popołudnie (nie wcześniej niż o godzinie 17:00) Polka rozegra ćwierćfinałowy pojedynek z utalentowaną Rosjanką Mirrą Andriejewą.
Na razie Raszynianka ma za sobą jedno spotkanie w tegorocznej edycji niemieckiego turnieju. W środowy wieczór Polka nie miała większych problemów, żeby pokonać reprezentantkę gospodarzy, Laurę Siegemund. Oddała Niemce tylko pięć gemów i zwyciężyła 6:2, 6:3.
Sam mecz nie miałby większej historii, gdyby nie sytuacja z pierwszej partii. Wówczas w jednej z akcji Iga Świątek się poślizgnęła i upadła na kort. Na szczęście nie stało się nic złego i czwarta tenisistka świata mogła kontynuować grę.
WTA w Stuttgarcie. Zobaczył upadek Świątek i ostrzega. “Coś jest nie tak”
Obojętnie obok upadku Świątek nie przeszedł jednak Lech Sidor. Znany w Polsce ekspert tenisa zwrócił uwagę, że takie upadki zdarzają się Polce bardzo rzadko i nie można ich lekceważyć.
– Coś jest nie tak z modelem buta na tej nawierzchni. Ona jest wyjątkowo śliska i poruszanie się na niej to zupełnie coś innego niż na klasycznych kortach ziemnych. Nie przypominam sobie, żeby Iga wywinęła takiego orła – podkreślił Sidor w wywiadzie dla WP SportoweFakty.
W tej samej rozmowie ekspert zaproponował Świątek, by rozważyła zmianę obuwia na buty z głębszym bieżnikiem. – To trochę dla niej niebezpieczne, bo może się nabawić jakiegoś urazu. Ona zawsze biega agresywnie, szeroko – mówił.
Na zwyciężczynię turnieju WTA w Stuttgarcie, podobnie jak w poprzednich latach, czeka luksusowe Porsche. Tym razem jego wartość wynosi około 750 tys. złotych.



Leave a Reply