Iga Świątek w środę rozpoczęła rywalizację w Stuttgarcie. Mecz z Laurą Siegemund był dla Polki otwarciem jej ulubionej części sezonu, czyli zmagań na kortach ziemnych. Starcie to miało również wymiar symboliczny, gdyż było pierwszym oficjalnym występem raszynianki pod wodzą nowego trenera, Hiszpana Francisco Roiga. Co ważne, w Niemczech zabrakło w boksie naszej zwodniczki niezwykle ważnej osoby. Jak poradziła sobie Świątek w nowej sytuacji?
Z dużym optymizmem Iga Świątek wypowiadała się o nowym etapie swojej kariery jeszcze przed rozpoczęciem turnieju.
Iga Świątek o nowym trenerze. “Wciąż się poznajemy, ale idzie naprawdę niesamowicie”
— Bardzo się cieszę, że mogę zacząć pracę z Francisco. Szukałam kogoś z dobrym okiem w sprawach technicznych, ale też kogoś, kto ma wystarczające doświadczenie, aby pomóc mi w różnych sytuacjach — podkreśliła Świątek podczas oficjalnej konferencji prasowej.
Współpraca z nowym szkoleniowcem rozpoczęła się intensywnie. Tuż przed turniejem w Niemczech Polka trenowała pod okiem Roiga na hiszpańskiej Majorce.
— To początek. Wciąż się poznajemy, ale idzie naprawdę niesamowicie. Udało mi się znaleźć nowego trenera dość szybko, co nie jest łatwe. A kiedy robi się to w środku sezonu, to dobrze jest mieć poczucie bezpieczeństwa. Dlatego cieszę się, że mogłam już spokojnie trenować z Francisco na Majorce. Chciałam tam pojechać, bo znałam tamtejsze obiekty i kort. Wiedziałam, że wykonam solidną pracę bez żadnych dodatkowych rozpraszaczy — dodała nasza zawodniczka.
W Niemczech bez Darii Abramowicz!
Efekty tej pracy były widoczne od pierwszych minut meczu z Siegemund. Świątek rozpoczęła spotkanie z niezwykłą energią, wygrywając inauguracyjnego gema bez straty punktu. W boksie Polki, obok Francisco Roiga (przekazywał swoje uwagi Maciejowi Ryszczukowi), zasiadł także jej ojciec, Tomasz Świątek. Był także agent polskiej tenisistki, Jules Mercier.
Uwagę obserwatorów przykuł jednak fakt, że w sztabie zabrakło jednej z kluczowych postaci. W Stuttgarcie nie pojawiła się Daria Abramowicz. Jej nieobecność wynika z jej zobowiązań w kraju. Psycholożka jeszcze we wtorek brała udział w wydarzeniu organizowanym przez warszawską uczelnię prywatną.
Na początku nieobecność bliskiej współpracowniczki nie wpłynęła negatywnie na postawę Igi na korcie. Już w drugim gemie Świątek zdołała przełamać serwis rywalki, później po raz kolejny wygrała gema przy swoim podaniu.
Pokaz mocy Igi Świątek w pierwszym secie
Po atomowym początku w grę Polki wkradł się chwilowy kryzys. Siegemund zdołała wygrać gema przy własnym podaniu, a po chwili Iga, wyraźnie rozregulowana przy serwisie, o czym świadczą aż trzy błędy podwójne, straciła przewagę przełamania.
Na szczęście w szóstym gemie sytuacja wróciła do normy. Świątek zaczęła posyłać głębokie returny, z którymi Niemka zupełnie sobie nie radziła. Po zaciętej walce na przewagi Polka zapisała tego gema na swoim koncie, wychodząc na prowadzenie 4:2.
Kilka minut później było już 6:2. Pierwszy set zakończył się zwycięstwem raszynianki i trwał 43 minuty.
Iga Świątek wygrała bitwę na przełamania. Pewna wygrana Polki!
Drugi set był o wiele bardziej wyrównany. Niemka zaczęła szukać słabych stron Polki i niespodziewanie udawało jej się długo utrzymywać własne podanie.
W tym czasie Francisco Roig siedział z kamienną miną, a na jego twarzy nie było widać żadnych emocji.
W gemie numer pięć (przy stanie 2:2), po fantastycznym asie, Iga zdecydowała się na swój popisowy okrzyk: “Jazda!”. Po chwili było już 3:2 dla Polki.
Wydawało się, że kluczowym dla losów całego spotkania będzie gem numer sześć. To właśnie wtedy Polka zdołała po raz pierwszy w drugim secie przełamać rywalkę i stało się jasne, że zwycięstwo jest już na wyciągnięcie ręki. Problem w tym, że po chwili tym razem to Niemka przełamała Igę.
Na szczęście czwarta rakieta świata wygrała dwa kolejne gemy i było już po wszystkim. Polka w bardzo dobrym stylu melduje się w ćwierćfinale niemieckiej imprezy.
Iga Świątek — Laura Siegemund 2:0 (6:2, 6:3)
/6
Iga Świątek od zwycięstwa rozpoczyna grę z nowym trenerem.
/6
Turniej WTA w Stuttgarcie – nowe rozdanie Świątek.
/6
Boks Igi bez znanej postaci.
/6
Polka pokonała Laurę Siegemund w dwóch setach.
/6
Polka rozpoczęła sezon na mączce.
Leave a Reply